Aktualności Aktualności

Hiszpański rząd chce blokować strony p2p

Dodano: 2009-12-21

Hiszpański rzad pracuje nad zmianą prawa, by umożliwić blokowanie stron p2p bez konieczności przeprowadzania rozprawy sądowej. Hiszpański sąd oświadczył, iż strony internetowe zorientowane na dzielenie się plikami, do których użytkownicy nie posiadają odpowiednich praw, są nielegalne i powinny zostać zamkięte. Decyza sądu dziwi, gdyż, jak wielu pamięta, całkiem niedawno uniewinniono mężczyznę

, który pobrał 3322 filmy z sieci p2p. Po decyzji sądu, rząd zdecydował podjąć się odpowiednich działań i zaproponował zmianę prawa. Nowe prawo umożliwiałoby blokowanie stron bez rozprawy sądowej, zupełnie tak, jak wyobrażał sobie to nasz premier Donald Tusk.

Kontrowersyjna decyzja rządu spowodowała falę protestów. Grupa Hacktivistas ruszyła z kampanią przeciwko pomysłowi hiszpańskiego rządu. Nazwa kampanii – La lista de Sinde – nawiązuje do hiszpańskiej nazwy filmu Schindler’s List oraz do samej listy stron do zablokowania, na której znajduje się aż dwieście pozycji. Strona internetowa kampanii umożliwia i zachęca do umieszczania na swoich stronach internetowych i blogach specjalnych ramek, które umożliwiają przeszukiwanie katalogów plików torrent różnych serwisów, m.in. isoHunt. Jeden z członków Hacktivistas informuje o założeniach akcji:

Celem akcji jest powiedzenie rządowi ‘jeśli zamierzacie zamknąć owe 200 stron, tutaj jest 200 tysięcy innych, zatem musicie zablokować cały Internet!’ Jesteśmy pewni, że w momencie, gdy pula stron, które powinny być zablokowane, powiększy się, zniechęci to rząd do zamierzanych działań, zamknięcie takiej ilości stron nie będzie im odpowiadać.

Źródło: http://osnews.pl