Radosław Aleksander Fogiel, poseł na Sejm X kadencji i jeden z rozpoznawalnych głosów Prawa i Sprawiedliwości, urodził się 16 lutego 1982 roku w Radomiu w rodzinie, której codzienne życie przez ponad sto lat kręciło się wokół zapachu świeżego chleba i rzemieślniczej precyzji. Jego ojciec Mariusz Fogiel przez dekady stoi na czele rodzinnej piekarni Fogiel & Fogiel, łącząc prowadzenie biznesu z aktywnością w lokalnej polityce. Matka wniosła do domu atmosferę niezależnego myślenia i kulturowego oporu, co w połączeniu z tradycją rzemiosła stworzyło środowisko, w którym szacunek dla ciągłości i umiejętność przetrwania w trudnych warunkach stały się naturalnym dziedzictwem.
Te korzenie nie są jedynie ciekawostką biograficzną. Stanowią one podłoże, na którym wyrastała kariera polityczna Radosława – od wczesnego zaangażowania w struktury PiS, przez pracę w biurze Jarosława Kaczyńskiego, aż po przewodnictwo w sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych i członkostwo w komitecie wykonawczym partii od 2024 roku. Rodzina Fogiel pokazuje, jak lokalna tradycja rzemieślnicza może współistnieć z ambicjami wykraczającymi daleko poza Radom, a jednocześnie jak różnice poglądów wewnątrz domu kształtują charakter i decyzje.
W 2026 roku, gdy piekarnia przy ulicy Słowackiego 92 wciąż działa i angażuje się w życie społeczności (m.in. wspierając lokalne drużyny sportowe), historia rodziny Fogiel pozostaje żywym przykładem polskiej odporności – od czasów zaborów i wojen, przez komunistyczne naciski, aż po współczesność.
Korzenie rodziny Fogiel – ponad 115 lat radomskiej tradycji piekarniczej
Historia rodu Fogiel w Radomiu sięga głęboko w XIX wiek. Już w latach 60. XIX wieku Józef Fogiel pracował jako piekarz w zakładzie Macieja Muszkowskiego. Jego syn Władysław w 1910 roku kupił posesję na przedmieściach i założył własną piekarnię przy dzisiejszej ulicy Słowackiego 92. Początkowo praca była w pełni ręczna – Władysław piekł z pomocą żony dla okolicznych mieszkańców. Po czterdziestu latach wprowadzono pierwsze mechaniczne urządzenia, w tym dzielarkę.
Burzliwe dzieje Polski nie oszczędziły rodzinnego biznesu. Podczas II wojny światowej piekarnia znalazła się w granicach getta. Po 1945 roku komunistyczne władze rozpoczęły systematyczną likwidację drobnych przedsiębiorstw. Władysław Fogiel w 1948 roku został zmuszony do wydzierżawienia zakładu, a wkrótce potem zmarł. Dochody z dzierżawy pozwalały przetrwać wdowie Karolinie. W latach 50. syn Władysława – Ziemowit – wrócił do rodzinnego fachu i stopniowo unowocześniał produkcję.
Po śmierci Ziemowita w 1976 roku prowadzenie piekarni przejęła jego żona Janina wraz z pomocą brata męża Włodzimierza. W 1983 roku do spółki dołączył syn Mariusz, a w 1989 roku drugi syn – Tadeusz. Lata 90. przyniosły czterokrotną rozbudowę zakładu i wprowadzenie nowoczesnej technologii. Dziś asortyment obejmuje około 140 rodzajów pieczywa i wyrobów cukierniczych, a marka Fogiel & Fogiel jest jedną z najnowocześniejszych w regionie.
Ta wielopokoleniowa ciągłość to coś więcej niż biznes. To świadectwo umiejętności adaptacji bez utraty tożsamości. Każdy męski przedstawiciel rodziny – dziadek, ojciec, Radosław i jego brat – zdobywał tytuł czeladnika piekarniczego, niezależnie od wybranej ścieżki zawodowej. Egzamin czeladniczy wymaga nie tylko opanowania technik wyrabiania ciasta i pieczenia, ale także znajomości zasad higieny, organizacji pracy i podstawowych aspektów prowadzenia warsztatu. Ta dyscyplina i szacunek dla warsztatu stały się częścią rodzinnego kodu.
Ojciec Mariusz Fogiel – rzemieślnik, biznesmen i lokalny polityk
Mariusz Fogiel od 1983 roku jest jednym z filarów rodzinnej piekarni. Razem z bratem Tadeuszem rozbudował zakład i nadał mu współczesny kształt. Jednocześnie angażował się w życie publiczne Radomia. Zasiadał w radzie miasta w tej samej kadencji, co jego syn Radosław – lecz po przeciwnych stronach politycznej barykady. Mariusz Fogiel startował nawet w wyborach na prezydenta Radomia.
Radosław w tamtym okresie nie ukrywał dystansu do politycznych ambicji ojca. Oddał głos na kandydata Prawa i Sprawiedliwości, przeciwnego jego ojcu. To nie była rodzinna kłótnia, lecz wyraz samodzielności młodego człowieka, który już wtedy budował własną drogę w strukturach konserwatywnych. Ojciec pozostał przede wszystkim strażnikiem rodzinnego biznesu – solidnym, praktycznym człowiekiem, dla którego piekarnia stanowiła sens codziennego wysiłku.
W 2026 roku Mariusz Fogiel wciąż aktywnie uczestniczy w prowadzeniu piekarni. Zakład regularnie pojawia się w lokalnych inicjatywach, wspierając m.in. drużyny sportowe. Dla Radosława ojciec pozostaje żywym przykładem tego, że rzemiosło i odpowiedzialność za bliskich mogą iść w parze z szerszym zaangażowaniem, nawet jeśli drogi polityczne się rozchodzą.
Matka Radosława – muzyka oporu i codzienne wartości
O matce Radosława Fogla wiadomo mniej niż o ojcu, co jest zrozumiałe przy zachowaniu prywatności rodziny. Z dostępnych relacji wynika, że była zaangażowana – choć w niewielkim stopniu – w struktury „Solidarności” w swoim miejscu pracy. W domu zamiast typowych kołysanek pojawiały się pieśni Jacka Kaczmarskiego, w tym „Mury”. Radosław wspominał później, że pierwsze spotkanie z twórczością Kaczmarskiego na koncercie było dla niego silnym przeżyciem emocjonalnym.
Ten domowy klimat niezależnego myślenia i szacunku dla słowa, które niesie wolność, wpisał się w osobowość młodego Radosława. Wychowany w katolickim liceum im. św. Filipa Neri, jednocześnie chłonął rockową energię Metalliki i Iron Maiden – w młodości nosił włosy sięgające niemal pleców. Ta mieszanka tradycji, wiary, opozycyjnego etosu i młodzieżowego buntu stworzyła człowieka, który potrafi łączyć różne światy bez utraty spójności.
Radosław Fogiel – od egzaminu czeladniczego do sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych
Radosław ukończył Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. św. Filipa Neri w Radomiu w 2001 roku. Rozpoczął studia socjologiczne na Uniwersytecie Warszawskim, lecz szybko „wsiąkł” w politykę. Już w klasie maturalnej pomagał zbierać podpisy pod listami Ligi Republikańskiej. W 2001 wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości.
Równolegle z politycznymi zainteresowaniami zdobył tytuł czeladnika piekarniczego – zgodnie z rodzinną tradycją. Choć nigdy nie pracował zawodowo w piekarni, umiejętności te czasem wykorzystuje w domowym zaciszu. To nie był kaprys. To było świadome podtrzymanie więzi z korzeniami, nawet gdy życie zawodowe biegło w zupełnie innym kierunku.
Kariera polityczna Radosława rozwijała się etapami. Pracował jako asystent i dyrektor biura poselskiego Jarosława Kaczyńskiego. Pełnił funkcję pierwszego wiceprzewodniczącego, a później przewodniczącego Europejskich Młodych Konserwatystów. W 2019 roku zdobył mandat poselski w okręgu radomskim (26 707 głosów). W 2023 roku skutecznie ubiegał się o reelekcję, uzyskując 32 791 głosów. Od 2022 roku przewodniczył sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, a w październiku 2024 wszedł w skład komitetu wykonawczego PiS.
| Etap | Rok | Osiągnięcie | Kontekst rodzinny |
|---|---|---|---|
| Edukacja i tradycja | 2001 | Matura + tytuł czeladnika piekarniczego | Szacunek dla rodzinnego rzemiosła |
| Pierwsze kroki w polityce | 2001–2007 | Wstąpienie do PiS, praca w biurze Kaczyńskiego | Ojciec w radzie miasta (przeciwne strony) |
| Samorząd i sejmik | 2007–2018 | Radny Radomia i sejmiku mazowieckiego | Kontynuacja lokalnego zaangażowania |
| Sejm i komisje | 2019–2026 | Poseł IX i X kadencji, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych | Piekarnia wciąż w rękach rodziny |
Kontrast między ścieżką ojca a syna nie jest konfliktem, lecz dowodem na to, że w jednej rodzinie mogą współistnieć różne formy służby publicznej – jedna zakorzeniona w lokalnym rzemiośle i samorządzie, druga sięgająca spraw zagranicznych i struktur partyjnych na poziomie krajowym.
Polityczne napięcia i rodzinna niezależność
Historia, w której Radosław oddał głos na przeciwnika politycznego własnego ojca podczas wyborów prezydenckich w Radomiu, pokazuje dojrzałość młodego człowieka. Nie chodziło o bunt dla samego buntu. Chodziło o wierność własnym przekonaniom w momencie, gdy rodzina stała po dwóch stronach lokalnej sceny politycznej. Ojciec akceptował tę niezależność, a relacje pozostały poprawne – piekarnia nadal jest wspólnym punktem odniesienia.
Taka sytuacja uczy, że lojalność rodzinna nie musi oznaczać identycznych poglądów. Radosław wyniósł z domu szacunek dla pracy i wytrwałości, ale także umiejętność podejmowania autonomicznych decyzji. To połączenie okazało się przydatne w polityce, gdzie presja lojalności partyjnej bywa silna, a jednocześnie konieczne jest zachowanie własnego kręgosłupa.
Dziedzictwo w 2026 – co pozostaje z rodzinnej tradycji?
Piekarnia Fogiel & Fogiel w 2026 roku wciąż funkcjonuje jako rodzinne przedsiębiorstwo. Mariusz i Tadeusz Fogielowie utrzymują markę, modernizują asortyment i pozostają częścią radomskiej społeczności. Radosław, choć nie uczestniczy na co dzień w prowadzeniu zakładu, ma w kieszeni dyplom czeladnika i świadomość, skąd pochodzi.
Dla wielu osób z jego pokolenia historia rodziny Fogiel może być inspiracją. Pokazuje, że korzenie rzemieślnicze i wartości wyniesione z domu – pracowitość, odporność na przeciwności, szacunek dla słowa i tradycji – nie ograniczają, lecz dają solidny fundament pod ambitne działania w szerszej skali. Radosław Fogiel nie musiał wybierać między byciem synem piekarza a byciem posłem. Po prostu kontynuuje inną formę rodzinnego rzemiosła: rzemiosła budowania relacji, argumentów i decyzji publicznych.
W Radomiu przy ulicy Słowackiego 92 codziennie wyrasta nowe ciasto. W Warszawie i na arenie międzynarodowej Radosław Fogiel kontynuuje inną, lecz równie wymagającą pracę – z tą samą dbałością o szczegóły i wytrwałością, której nauczył się w domu, gdzie zamiast kołysanek czasem rozbrzmiewały „Mury”.