W kwietniu 2026 roku kapsuła Orion misji Artemis II przekazała zdjęcia Ziemi znikającej za kraterowanym horyzontem Księżyca. Błękitna tarcza planety z wirującymi chmurami nad regionem Australii i Oceanii powoli znikała w cieniu, a na pierwszym planie wyraźnie rysowały się tarasowe ściany krateru Ohm z centralnym szczytem. Te ujęcia, wykonane 6 kwietnia około godziny 18:41 czasu wschodniego USA, stały się pierwszymi tego typu obrazami Ziemi z głębokiego kosmosu od czasów ostatnich lotów programu Apollo ponad pół wieku wcześniej.
Równolegle Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba publikował serie obrazów penetrujących pyłowe zasłony odległych galaktyk i rejestrujących gaz oraz pył w dyskach, z których rodzą się nowe układy planetarne. Obrazy rejestrowane w średniej podczerwieni przez instrument MIRI odsłaniały struktury, których nie sposób dostrzec w świetle widzialnym – wirujące ramiona pełne złożonych cząsteczek organicznych czy jądra galaktyk rozświetlone przez gorący gaz krążący wokół supermasywnych czarnych dziur.
Te dwa nurty – załogowa perspektywa wracająca w pobliże Księżyca i automatyczne obserwacje sięgające miliardów lat świetlnych – uzupełniają się, tworząc najpełniejszy w ostatnich latach obraz tego, co obecnie dzieje się w fotografii kosmicznej. Każde zdjęcie niesie zarówno walor estetyczny, jak i konkretne dane naukowe, które zmieniają modele ewolucji galaktyk oraz procesów formowania planet.
Zdjęcia Ziemi i Księżyca z perspektywy Artemis II
Misja Artemis II, wyniesiona na początku kwietnia 2026 roku, przeprowadziła załogowy przelot wokół Księżyca bez lądowania. Podczas siedmiogodzinnego manewru nad jego daleką stroną załoga – dowódca Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch oraz kanadyjski astronauta Jeremy Hansen – wykonała serię fotografii przez okna kapsuły Orion. Najbardziej ikoniczne ujęcie przedstawia „Earthset” – Ziemię schodzącą za księżycowy limb.
Na zdjęciu widać wyraźnie nocną półkulę planety oraz oświetloną część z chmurami nad Australią i Oceanią. Detale powierzchni Księżyca, w tym krater Ohm o tarasowych ścianach i centralnym wzniesieniu, wypełniają dolną część kadru. Przelot za Księżycem spowodował około 54-minutową przerwę w łączności radiowej, co dodatkowo podkreślało izolację załogi.
Aparat Nikon D5, wybrany ze względu na odporność na promieniowanie, wibracje i ekstremalne temperatury, rejestrował obrazy w warunkach wysokiej dynamiki kontrastu – jasna Ziemia na tle głębokiej czerni kosmosu. Po powrocie dane poddano starannej obróbce kolorystycznej i kontrastowej, aby jak najwierniej oddać to, co widzieli astronauci gołym okiem. Zdjęcia te nie tylko dokumentują postęp technologiczny względem misji Apollo, ale też przypominają o kruchości Ziemi widzianej z dystansu większego niż kiedykolwiek wcześniej w erze załogowej.
Najnowsze arcydzieła teleskopu Jamesa Webba – galaktyki i dyski protoplanetarne
7 maja 2026 roku ESA/Webb opublikowała Picture of the Month przedstawiające galaktykę Messier 77 (M77) w konstelacji Wieloryba. Obiekt odległy o 45 milionów lat świetlnych ukazano za pomocą instrumentu MIRI rejestrującego średnią podczerwień. Spiralne ramiona pełne pyłu i gazu wiją się wokół jasnego, prześwietlonego jądra. W centrum znajduje się aktywny rdzeń galaktyczny napędzany przez supermasywną czarną dziurę o masie około ośmiu milionów mas Słońca. Gorący gaz krąży wokół niej w ciasnych orbitach, a emisja z jądra przyćmiewa resztę galaktyki.
Instrument MIRI doskonale radzi sobie z pyłem, który w świetle widzialnym przesłania struktury. Na obrazie widać wyraźne pasma pyłu oraz ślady złożonych cząsteczek organicznych – wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych – stanowiących budulec przyszłych gwiazd i planet. Galaktyka ta, klasyfikowana jako spiralna z poprzeczką i galaktyka Seyferta, stanowi doskonałe laboratorium do badania sprzężenia zwrotnego między aktywnym jądrem a procesami gwiazdotwórczymi w ramionach.
Wcześniej, 3 kwietnia, Webb pokazał parę dysków protoplanetarnych wokół młodych gwiazd Tau 042021 w Byku oraz Oph 163131 w Wężowniku. Oba obiekty leżą zaledwie 450–480 lat świetlnych od Ziemi. Na obrazach widać pierścienie i luki w dyskach – miejsca, gdzie pył już zaczął się zlewać w większe bryły planetezymalne. Te ujęcia dają bezpośredni wgląd w proces, który 4,6 miliarda lat temu doprowadził do powstania Układu Słonecznego.
W lutym instrumenty Webba uchwyciły spiralną galaktykę NGC 5134 w Pannie (65 milionów lat świetlnych), ukazując rozkład ciepłego pyłu w ramionach, a w styczniu – gromadę galaktyk MACS J1149 oddaloną o pięć miliardów lat świetlnych, gdzie soczewkowanie grawitacyjne zniekształca światło obiektów z jeszcze dalszej przeszłości wszechświata.
Planety Układu Słonecznego w obiektywie Webba i Hubble’a
25 marca 2026 roku NASA opublikowała najbardziej kompletny dotychczas zestaw obrazów Saturna – połączenie danych z Webba (NIRCam, listopad 2024) i Hubble’a (sierpień 2024). W podczerwieni pierścienie lodowe planety świecą intensywnie, ponieważ drobiny wody wyjątkowo efektywnie rozpraszają promieniowanie podczerwone. Atmosfera ukazuje długotrwały prąd strumieniowy „ribbon wave” na północnych średnich szerokościach oraz pozostałości po Wielkiej Wiosennej Burzy z lat 2010–2012. Na południowej półkuli widoczne są mniejsze, ale wyraźne burze. Szersze ujęcie Webba rejestruje również kilka księżyców, w tym Tytana i Enceladusa.
W lutym 2026 roku Webb dostarczył pierwsze pionowe mapy górnej atmosfery Urana. Instrument NIRSpec zarejestrował jonosferę i zorze polarne kształtowane przez ekstremalnie nachylone pole magnetyczne planety. Dane pokazały, jak atmosfera Urana nadal się ochładza od lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Timelapse pełnego obrotu planety pozwolił prześledzić rozkład temperatury i gęstości naładowanych cząstek na wysokościach niedostępnych wcześniejszym obserwacjom.
Te obrazy planet olbrzymów pomagają dopracowywać modele dynamiki atmosferycznej, które później stosuje się do interpretacji danych z egzoplanet.
Kulisy powstawania zdjęć – technologia i przetwarzanie danych
Teleskop Jamesa Webba działa w punkcie Lagrange’a L2, gdzie jego 6,5-metrowe zwierciadło pozostaje w stałym cieniu osłony termicznej. Instrument NIRCam rejestruje bliską podczerwień, MIRI – średnią, a NIRSpec pozwala na spektroskopię składu chemicznego. Detektory zbierają fotony, które po przefiltrowaniu przez kosmiczne promienie i tło nieba trafiają do rurociągów kalibracyjnych w Space Telescope Science Institute.
Surowe dane wymagają korekcji artefaktów, składania mozaik z wielu ekspozycji i mapowania długości fal na barwy widoczne dla oka – zazwyczaj dłuższe fale przypisuje się barwie czerwonej, aby podkreślić kontrast struktur. W przypadku Saturna połączenie z obrazami Hubble’a w świetle widzialnym daje pełny, wielowarstwowy portret atmosfery i pierścieni.
Zdjęcia z Artemis II powstawały w znacznie prostszych warunkach – za pomocą wytrzymałego aparatu DSLR zamontowanego wewnątrz kapsuły. Wyzwaniem była ogromna różnica jasności między oświetloną Ziemią a czernią kosmosu oraz ograniczenia przepustowości Deep Space Network. Po powrocie na Ziemię zdjęcia poddano starannej obróbce, by jak najwierniej oddać wrażenie wizualne załogi.
Praktyczny przewodnik – gdzie oglądać i jak zgłębiać najnowsze zdjęcia kosmosu
Oficjalne galerie znajdują się na stronach NASA oraz ESA/Webb. Codzienne zdjęcie dnia publikuje APOD. W Polsce aktualne informacje i archiwa prowadzą serwisy nocneniebo.pl oraz astronomia24.com. Osoby zaawansowane mogą pobierać surowe pliki FITS z archiwum MAST i analizować je w programach takich jak SAOImageDS9 lub przeglądarce JS9 dostępnej online.
Projekty citizen science na platformie Zooniverse pozwalają zwykłym entuzjastom pomagać w klasyfikacji galaktyk lub poszukiwaniu osobliwości na obrazach Webba. Kluczowa zasada interpretacji: kolory na zdjęciach są prawie zawsze fałszywe – służą podkreśleniu różnic temperatury, gęstości lub składu chemicznego, a nie oddaniu rzeczywistego wyglądu.
Znaczenie dla nauki i społeczeństwa
Obrazy z 2026 roku pokazują zarówno powrót ludzkości w pobliże Księżyca, jak i nieustanny postęp w badaniu najodleglejszych zakątków wszechświata. Dla polskiej społeczności astronomicznej i entuzjastów kosmosu stanowią one konkretny materiał edukacyjny oraz inspirację do angażowania się w projekty ESA. Naukowo poszerzają wiedzę o sprzężeniu między aktywnymi jądrami galaktyk a procesami gwiazdotwórczymi oraz o mechanizmach kształtujących atmosfery planet olbrzymów – wiedzy przydatnej przy interpretacji przyszłych obserwacji egzoplanet.
Kiedy kolejne dane będą napływać z przedłużonej misji Webba oraz przygotowań do Artemis III, te zdjęcia pozostaną punktem odniesienia – świadectwem tego, jak daleko sięgamy wzrokiem i jak wiele jeszcze przed nami do zrozumienia.