Pierwszy Polak w kosmosie – Mirosław Hermaszewski

27 czerwca 1978 roku o 17:27 czasu warszawskiego z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie oderwał się od Ziemi statek Sojuz 30. Na jego pokładzie siedział Mirosław Hermaszewski – pierwszy Polak, który przekroczył granicę atmosfery i przez prawie osiem dni krążył wokół planety. Razem z radzieckim dowódcą Piotrem Klimukiem wystartował w ramach programu Interkosmos, by dołączyć do załogi stacji Salut 6. Misja trwała dokładnie 7 dni, 22 godziny, 2 minuty i 59 sekund. Wykonał 126 okrążeń Ziemi i pokonał ponad pięć milionów kilometrów.

Przez kolejne 47 lat pozostawał jedynym Polakiem w kosmosie. Dopiero w czerwcu 2025 roku drugi rodak – Sławosz Uznański-Wiśniewski – poleciał na Międzynarodową Stację Kosmiczną w ramach komercyjnej misji Ax-4. Lot Hermaszewskiego pokazał, że polski pilot może sprostać najtrudniejszym wyzwaniom techniki i medycyny kosmicznej, a jednocześnie stał się symbolem narodowej ambicji w podzielonym świecie. Dziś, gdy Polska rozwija własny przemysł kosmiczny i współpracuje z Europejską Agencją Kosmiczną, tamten historyczny start nabiera nowego znaczenia.

Hermaszewski nie był przypadkowym pasażerem. Był doświadczonym myśliwskim pilotem, generałem, człowiekiem o żelaznej dyscyplinie i niezwykłej odporności psychicznej. Jego misja łączyła naukę, politykę i ludzką determinację. Eksperymenty, które przeprowadził, dotyczyły wpływu nieważkości na organizm, materiały i obserwację Ziemi. Widok ojczyzny z orbity, wschody Słońca szesnaście razy na dobę i poczucie kruchości niebieskiej planety zmieniły go na zawsze.

Dzieciństwo naznaczone traumą i pierwsze skrzydła

Mirosław Hermaszewski urodził się 15 września 1941 roku w Lipnikach na Wołyniu. Wojna i rzeź wołyńska zabrały mu ojca i dziewiętnastu członków rodziny. Matka uratowała go w dramatycznych okolicznościach. W 1945 roku rodzina została przesiedlona na Dolny Śląsk i osiadła w Wołowie pod Wrocławiem. Tam ukończył liceum i już jako nastolatek zaczął latać w Aeroklubie Wrocławskim.

Od szybowców przeszedł do samolotów CSS-13. W 1961 roku wstąpił do Wyższej Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie. Szybko opanował MiG-i-15, potem MiG-i-21. Służył w pułkach obrony powietrznej w Poznaniu, Słupsku, Gdyni i Wrocławiu. W 1971 roku z wyróżnieniem ukończył Akademię Sztabu Generalnego. W momencie selekcji do kosmosu dowodził 11. Pułkiem Lotnictwa Myśliwskiego we Wrocławiu. Miał za sobą ponad 2000 godzin nalotu na samolotach odrzutowych.

Selekcja w cieniu zimnej wojny

Latem 1976 roku Związek Radziecki ogłosił kolejne loty w programie Interkosmos dla krajów socjalistycznych. Polska, po intensywnych kulisach dyplomatycznych, otrzymała miejsce obok Czechosłowacji. Z kilkuset kandydatów wybrano dwóch pilotów: Hermaszewskiego i Zenona Jankowskiego jako rezerwowego. 4 grudnia 1976 roku obaj polecieli do Gwiezdnego Miasteczka pod Moskwą.

Trening trwał półtora roku. Obejmował naukę rosyjskiego, szczegółową znajomość systemów statku Sojuz i stacji Salut, trening na wirówce (do 8–10 g), symulatory lotu, testy psychologiczne i długie okresy izolacji. Hermaszewski uczył się też procedur medycznych i obsługi aparatury badawczej. 27 kwietnia 1978 roku dowiedział się, że to on poleci jako główny kandydat. Start zaplanowano na koniec czerwca.

Start Sojuza 30 i dokowanie do Salutu 6

W dniu startu na Bajkonurze panowała gorączka. Hermaszewski i Klimuk wsiedli do kapsuły o świcie. O 17:27 czasu polskiego silniki rakiety Sojuz-U ryknęły pełną mocą. Statek osiągnął orbitę i rozpoczął manewry zbliżeniowe. Następnego dnia, 28 czerwca o 19:08, Sojuz 30 przycumował do stacji Salut 6.

Hatch otworzono kilka godzin później. Na pokładzie stacji czekali już radzieccy kosmonauci z poprzedniej zmiany. Hermaszewski stał się drugim Polakiem w historii, który znalazł się w kosmosie – pierwszym, który tam pozostał na dłużej. Polska oficjalnie dołączyła do elitarnego klubu państw z własnym obywatelem na orbicie.

Parametr misji Wartość Uwagi
Data i godzina startu 27 czerwca 1978, 17:27 (czas warszawski) Bajkonur, Kazachstan
Czas trwania lotu 7 dni 22 h 2 min 59 s Dokładny czas misji
Liczba okrążeń Ziemi 126 Rekord Polski zatwierdzony przez FAI
Maksymalna wysokość orbity ok. 363 km Powyżej typowej orbity ISS
Prędkość orbitalna ok. 28 000 km/h Szybkość potrzebna do utrzymania orbity
Lądowanie 5 lipca 1978, 15:30 (czas warszawski) Step 300 km na zachód od Astany

Polskie eksperymenty na stacji Salut 6

Program badawczy misji „Kaukaz” podzielono na trzy grupy. Pięć eksperymentów przygotowali wyłącznie polscy naukowcy z Instytutu Fizyki PAN i Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej. Kolejne cztery powstały we współpracy polsko-radzieckiej. Hermaszewski obsługiwał aparaturę, prowadził pomiary i dokumentował wyniki.

„Syrena” badała wzrost kryształów półprzewodnikowych HgCdTe w warunkach nieważkości. Bez grawitacji kryształy rosły równomierniej – technologia cenna dla elektroniki i podczerwieni. „Smak” sprawdzał, jak nieważkość wpływa na odczuwanie smaków i apetyt – kluczowe dla długich lotów załogowych. „Relaks” oceniał skuteczność różnych form odpoczynku w kosmosie. „Kardiolider” monitorował pracę serca podczas wysiłku i w spoczynku. „Zdrowie” porównywał sprawność fizyczną przed startem i po lądowaniu za pomocą specjalnego ergometru.

Wspólne eksperymenty obejmowały testy psychologicznej adaptacji załogi, wymianę ciepła między ciałem a otoczeniem, fotografowanie powierzchni Ziemi dla potrzeb geodezji i zasobów naturalnych oraz obserwację zórz polarnych. Radzieckie eksperymenty uzupełniały program o badania metabolizmu tlenu i działania specjalnego kombinezonu przeciwdziałającego efektom nieważkości.

Hermaszewski wykonywał pomiary kilka razy dziennie. Pracował w module orbitalnym stacji, gdzie warunki pozwalały na swobodne poruszanie się. Widok Ziemi z wysokości kilkuset kilometrów robił ogromne wrażenie – błękitne oceany, biel chmur, ciemna zieleń lasów i wyraźna linia horyzontu. Podczas jednego z przelotów nad Polską, w nocy, emocje były szczególnie silne.

Osobiste symbole w kosmicznej kapsule

Do Sojuza 30 trafiło kilka przedmiotów o symbolicznym znaczeniu. Hermaszewski zabrał miniaturę „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza – później podarował ją Janowi Pawłowi II. Wziął też polską flagę, godło państwowe, zdjęcia Edwarda Gierka i Leonida Breżniewa, próbki ziemi z pól Lenino i z Warszawy, miniaturę „Manifestu Komunistycznego” oraz faksymile pierwszego wydania dzieła Mikołaja Kopernika „O obrotach ciał niebieskich”.

Te przedmioty nie były jedynie pamiątkami. Reprezentowały polską tożsamość, historię i osiągnięcia naukowe. Miniaturowy tomik Mickiewicza stał się później jednym z najbardziej poruszających symboli misji – dowodem, że nawet w kosmosie człowiek zabiera ze sobą kulturę i pamięć.

Powrót na Ziemię i fala narodowej dumy

5 lipca 1978 roku kapsuła Sojuza 30 wylądowała na stepie Kazachstanu. Po krótkiej kwarantannie Hermaszewski wrócił do Polski. Przyjęto go jak bohatera. Nadano mu tytuł Bohatera Związku Radzieckiego i Order Lenina. Awansowano go na podpułkownika. Poczta Polska wydała znaczek z jego wizerunkiem, a Narodowy Bank Polski – monetę 20-złotową „Pierwszy Polak w kosmosie”.

W całym kraju organizowano spotkania, wystawy i prelekcje. Dla wielu Polaków, zwłaszcza młodych, Hermaszewski stał się żywym dowodem, że marzenia o gwiazdach mogą się spełnić. Jego twarz pojawiała się w telewizji, na pierwszych stronach gazet. Lot pokazał, że Polska – mimo ograniczeń ustrojowych – potrafiła wykształcić człowieka gotowego na najwyższe wyzwania techniki.

Dalsza służba i życie po kosmosie

Po powrocie Hermaszewski kontynuował karierę wojskową. W latach 1981–1983 był członkiem Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego. Pełnił wysokie funkcje dowódcze, w tym komendanta Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie. W 1988 roku awansował na generała brygady. Po transformacji ustrojowej działał w organizacjach lotniczych i astronautycznych, przewodniczył Krajowej Radzie Lotnictwa.

Zmarł 12 grudnia 2022 roku w Warszawie w wieku 81 lat. Do końca życia podkreślał, że kosmos to nie tylko technika – to także głębokie doświadczenie ludzkie, które zmienia sposób patrzenia na świat i na siebie samego.

Od 1978 do 2025 – ciągłość polskiej obecności w kosmosie

Przez prawie pół wieku Hermaszewski był jedynym Polakiem, który odbył lot orbitalny. W 2025 roku barierę przełamał drugi rodak. Sławosz Uznański-Wiśniewski, inżynier i astronauta projektowy Europejskiej Agencji Kosmicznej, wystartował 25 czerwca 2025 roku na pokładzie kapsuły Dragon misji Ax-4. Misja o nazwie Ignis trwała kilka tygodni na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Uznański przeprowadzał polskie eksperymenty naukowe i edukacyjne.

Różnica między dwiema misjami jest ogromna. W 1978 roku lot odbywał się w ramach radzieckiego programu państwowego, w realiach zimnej wojny. W 2025 roku polski astronauta poleciał w misji komercyjnej, w międzynarodowej załodze, z nowoczesnym sprzętem badawczym. Oba loty łączy jednak ta sama nić – polska determinacja i kompetencje inżynierskie.

Dziś Polska ma Polską Agencję Kosmiczną, uczestniczy w programach ESA, rozwija technologie satelitarne i wspiera edukację kosmiczną. Historia pierwszego Polaka w kosmosie przypomina, że droga do gwiazd zaczyna się od solidnego przygotowania na Ziemi – od latania na szybowcach, przez służbę w wojsku, aż po gotowość do największych wyzwań. Hermaszewski pokazał, że Polak może tam być. Uznański udowodnił, że może tam wracać regularnie. Kolejne misje czekają.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *