W lipcu 2025 roku padł transakcyjny rekord polskiego rynku pierwotnego: inwestor zapłacił około 30 milionów złotych za apartament o powierzchni 600 metrów kwadratowych w powstającej inwestycji NOHO ONE na warszawskiej Woli. To całe piętro w budynku, który dopiero wchodził w fazę prac, a otwarcie zaplanowano na połowę 2027 roku. Kilka miesięcy później, na początku 2026 roku, inny apartament – dwupoziomowy penthouse o powierzchni 234 metrów kwadratowych w Orris Residence przy ulicy Okólnik w Śródmieściu – zmienił właściciela za 21 milionów złotych, co dało niemal 90 tysięcy złotych za metr kwadratowy. Te kwoty pokazują, że segment ultra premium w Polsce osiągnął poziom, w którym liczy się nie tylko metraż czy lokalizacja, ale przede wszystkim unikalność, historia miejsca i jakość, której nie da się powtórzyć.
Z analiz transakcji z 2025 roku wynika, że najdroższe adresy koncentrują się w Warszawie, a mediana cen w budynkach takich jak Złota 44 sięga 57,6 tysiąca złotych za metr kwadratowy. W Krakowie najbardziej prestiżowe lokale w obrębie Starego Miasta osiągają medianę około 35,7 tysiąca złotych za metr. Różnica między rekordowymi transakcjami a medianami pokazuje, jak bardzo rynek ultra luksusu różni się od nawet bardzo drogiego segmentu premium – tu cena wynika z pojedynczych, niepowtarzalnych cech nieruchomości.
Czynniki napędzające te wartości to połączenie prestiżu centralnych lokalizacji, ograniczonej podaży unikalnych obiektów, wysokiego standardu wykończenia oraz usług, które zamieniają mieszkanie w kompleksowy styl życia. Warszawa dominuje, ale rekordy pojawiają się też w Trójmieście i Krakowie, a off-marketowe transakcje – takie jak rezydencje za kilkadziesiąt milionów – pozostają poza publicznymi statystykami.
Rekordowa transakcja na Woli – całe piętro za 30 milionów
Inwestycja NOHO ONE powstaje przy ulicy Prostej na Woli, w miejscu dawnej fabryki Polfy. Deweloper, Noho Investment powiązany z Sebastianem Kulczykiem, zaprojektował osiedle w duchu miejskiej elegancji – z placami, zielenią, sklepami i restauracjami w parterach, przypominającymi paryskie kwartały. Apartament, który ustanowił rekord, to całe piętro o powierzchni 600 metrów kwadratowych. Transakcja odbyła się, gdy budynek nie osiągnął jeszcze stanu surowego, co podkreśla zaufanie nabywcy do projektu i lokalizacji.
W tej samej inwestycji aż jedenaście lokali przekracza 10 milionów złotych – metraże od 180 do 220 metrów kwadratowych, z cenami powyżej 50 tysięcy złotych za metr. Kupujący zyskują przestrzeń, którą trudno znaleźć w gotowych budynkach: możliwość personalizacji na etapie budowy, prywatność całego piętra oraz perspektywę dynamicznego rozwoju dzielnicy. Wola, jeszcze niedawno kojarzona głównie z biurowcami, staje się atrakcyjna dla osób szukających miejskiego życia bez kompromisów – blisko centrum, z dobrą komunikacją i nowymi inwestycjami w infrastrukturę.
Poprzedni rekord całkowitej ceny na rynku pierwotnym padł w Gdańsku – dwupoziomowy penthouse o powierzchni 435 metrów kwadratowych na Wyspie Spichrzów ofertowano za 24,8 miliona złotych. Warszawska transakcja z 2025 roku wyraźnie go przebiła, pokazując, że stolica wciąż przyciąga najwyższe kapitały.
Najwyższa cena za metr kwadratowy – penthouse w Orris Residence
W lutym 2026 roku agencja Partners International poinformowała o sprzedaży dwupoziomowego penthouse’u o powierzchni 234 metrów kwadratowych w Orris Residence przy ulicy Okólnik 11. Cena 21 milionów złotych przełożyła się na niemal 90 tysięcy złotych za metr kwadratowy – najwyższą stawkę w historii polskiego rynku mieszkaniowego.
Inwestycja odbudowuje brakujący narożnik historycznej Kamienicy Ordynackiej z 1912 roku, zaprojektowanej w stylu neoklasycystycznym. Budynek ucierpiał podczas Powstania Warszawskiego – stracił charakterystyczny narożnik i mansardowy dach. Orris Residence przywraca ten fragment, łącząc klasyczną elewację z nowoczesnym wnętrzem. Powstało tylko pięć apartamentów o metrażach 160–240 metrów kwadratowych, co czyni projekt kameralnym i ekskluzywnym.
Penthouse zajmuje dwa poziomy, dysponuje prywatnym tarasem na dachu oraz widokiem na panoramę Warszawy i Wisłę. Położenie przy granicy Śródmieścia i Powiśla – blisko Muzeum Chopina i zielonych terenów – dodaje wartości. Tu cena za metr wynika nie z metrażu, lecz z unikalności: odbudowy historycznego fragmentu miasta, ograniczonej liczby lokali i bezpośredniego sąsiedztwa z przestrzenią publiczną o wysokiej wartości kulturowej.
Złota 44 – ikona zaprojektowana przez Daniela Libeskinda
Budynek przy ulicy Złotej 44 w Śródmieściu Warszawy od lat wyznacza standardy luksusu w Polsce. Zaprojektowany przez Daniela Libeskinda – polskiego architekta o światowej renomie – w stylu dekonstruktywizmu, liczy 192 metry wysokości i 52 kondygnacje. To jedna z najwyższych wież mieszkalnych w Unii Europejskiej w momencie oddania do użytku.
Mediana cen transakcyjnych w Złotej 44, według analiz SonarHome za 2025 rok, wyniosła 57,6 tysiąca złotych za metr kwadratowy przy medianie całkowitej ceny mieszkania na poziomie 6,34 miliona złotych (na podstawie 10 transakcji). Budynek oferuje apartamenty i penthouse’y z widokami na Pałac Kultury i Nauki oraz panoramę miasta. Mieszkańcy mają dostęp do concierge, strefy fitness, biznesowej oraz miejsc parkingowych.
W przeszłości w Złotej 44 dochodziło do spektakularnych transakcji – w tym sprzedaży tri-level penthouse’u o powierzchni około 600 metrów kwadratowych na najwyższych kondygnacjach (informacje o cenie nie zostały ujawnione, ale potwierdzono, że była to największa pojedyncza transakcja mieszkaniowa w historii polskiego rynku). Inny apartament o powierzchni 480 metrów kwadratowych nabył w 2022 roku Rafał Zaorski za 22,9 miliona złotych. Te przykłady pokazują, że w ikonach architektonicznych wartość utrzymuje się lub rośnie niezależnie od koniunktury.
Porównanie najdroższych adresów – Warszawa, Kraków i inne miasta
| Budynek / Adres | Lokalizacja | Mediana ceny za m² | Mediana ceny całkowitej | Liczba transakcji (2025) |
| Złota 44 | Śródmieście, Warszawa | 57 603 zł | 6,34 mln zł | 10 |
| Cosmopolitan (Twarda 4) | Śródmieście, Warszawa | 51 265 zł | 3,95 mln zł | 5 |
| Belvedere Residence | Mokotów, Warszawa | 39 105 zł | 3,75 mln zł | 5 |
| Wenecja 1 | Stare Miasto, Kraków | 35 700 zł | 3,03 mln zł | 8 |
Dane pochodzą z analiz transakcyjnych SonarHome za 2025 rok i dotyczą budynków z minimum pięcioma transakcjami. Mediana lepiej oddaje rzeczywisty poziom cen w segmencie premium niż średnia, bo eliminuje pojedyncze ekstremalne wartości.
W Trójmieście najwyższe mediany osiągają budynki takie jak Scala w Gdańsku (około 24 tysiące złotych za metr). We Wrocławiu i Poznaniu prestiżowe adresy w centrach miast oscylują wokół 18–26 tysięcy złotych za metr. Różnica między Warszawą a resztą Polski w segmencie ultra premium pozostaje wyraźna – stolica przyciąga zarówno największe transakcje, jak i najdroższe adresy pod względem mediany.
Co naprawdę decyduje o cenie najdroższego mieszkania
Lokalizacja w ścisłym centrum lub na styku historycznych dzielnic to podstawa, ale nie jedyny czynnik. Kluczowe znaczenie ma unikalność – odbudowa historycznego fragmentu jak w Orris Residence, całe piętro w nowej inwestycji jak w NOHO ONE czy widok z wysokości kilkudziesięciu pięter w Złotej 44. Deweloper i jego reputacja również grają rolę: projekty powiązane z rozpoznawalnymi nazwiskami lub realizowane przez doświadczonych graczy budzą większe zaufanie nabywców.
Wykończenie i udogodnienia podnoszą wartość: prywatne windy, tarasy dachowe, baseny, sauny, siłownie, strefy coworkingowe, 24-godzinna ochrona i concierge. W ultra premium często pojawia się też sztuka – rzeźby czy instalacje w częściach wspólnych, jak 6,9-milionowa rzeźba w NOHO ONE. Dla nabywcy liczy się nie tylko metraż, ale poczucie ekskluzywności i możliwość personalizacji przestrzeni.
Rynek ultra premium w 2026 roku pokazuje dwa trendy. Z jednej strony rosną inwestycje wieżowe w centrach miast – planowane są kolejne realizacje w Warszawie, Gdyni czy Wrocławiu. Z drugiej – nabywcy coraz częściej szukają kameralnych projektów z historią, gdzie liczba mieszkań jest ograniczona do kilku lub kilkunastu. Sprzedaż w tym segmencie bywa wolniejsza niż na rynku masowym, ale rekordowe transakcje padają regularnie, często poza oficjalnym obiegiem.
Praktyczna strona luksusu – koszty utrzymania i perspektywa inwestycyjna
Mieszkanie za 20–30 milionów złotych to nie tylko wydatek na zakup. Czynsz administracyjny w budynkach klasy ultra premium w Warszawie często wynosi od kilku do kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie, w zależności od metrażu i zakresu usług. Do tego dochodzą media, ubezpieczenie oraz podatek od nieruchomości – w przypadku drogich lokali znacznie wyższy niż w standardowym segmencie.
Dla wielu nabywców takie mieszkanie to połączenie miejsca do życia z formą dywersyfikacji kapitału. Historycznie wartości w najlepszych lokalizacjach Warszawy i Krakowa rosły w długim terminie, choć rynek ultra premium charakteryzuje się niższą płynnością – znalezienie kupca na apartament za kilkadziesiąt milionów może zająć więcej czasu niż w przypadku lokali za 1–2 miliony.
Z mojego doświadczenia obserwacji rynku wynika, że osoby decydujące się na takie zakupy rzadko traktują je wyłącznie jako inwestycję spekulacyjną. Częściej to decyzja o stylu życia: przestrzeń dla rodziny, możliwość pracy zdalnej w komfortowych warunkach, prestiż adresu i poczucie bezpieczeństwa w sercu miasta. W 2026 roku, gdy nowe projekty wchodzą na rynek, a historyczne kamienice przechodzą rewitalizacje, granica między „najdroższym” a „najbardziej pożądanym” mieszkaniem wciąż się przesuwa.
W miarę jak kolejne inwestycje – zarówno wieżowce, jak i kameralne rekonstrukcje – będą oddawane do użytku, kolejne rekordy mogą paść już w najbliższych kwartałach. Rynek luksusu w Polsce dojrzewa, a Warszawa umacnia pozycję jako miejsce, gdzie ultra premium przestaje być zamkniętą enklawą, a staje się integralną częścią miejskiej tkanki.