Ile najwiecej dzieci sie urodzilo na raz

alt

Ile najwiecej dzieci sie urodzilo na raz? Rekord Guinnessa i cuda medycyny

Dziewięcioraczki z Mali w 2021 roku na zawsze zmieniły to, co medycyna i zwykli ludzie uważali za granicę ludzkich możliwości. Halima Cissé urodziła pięcioro dziewczynek i czterech chłopców – wszyscy przeżyli, choć przyszli na świat w 30. tygodniu ciąży, każdy ważąc między 500 gramami a kilogramem. To nie tylko rekord Guinnessa, ale i pierwszy udokumentowany przypadek nonupletów, które nie tylko przeżyły poród, lecz rosną zdrowo i w 2026 roku kończą już pięć lat, szykując się do szkoły. Żadna inna kobieta w historii nie pobiła tej liczby w jednym porodzie z przeżyciem wszystkich dzieci.

Historia pokazuje jednak, że granice płodności były testowane od wieków. Rekord sumarycznej liczby dzieci przez jedną kobietę należy do rosyjskiej chłopki Fiodorowej Wasiljewy z XVIII wieku – 69 potomków w 27 ciążach, z czego 16 razy bliźnięta, siedem razy trojaczki i cztery razy czworaczki. Te liczby przypominają, jak natura potrafi zaskakiwać, choć współczesna medycyna dodaje do tego warstwę precyzji i bezpieczeństwa, której dawniej brakowało.

Ciąże mnogie zawsze budziły podziw, lęk i fascynację. Dziś, dzięki neonatologii, rodzice wieloraczków mają szansę, o jakiej wcześniejsze pokolenia mogły tylko marzyć. A jednak każdy taki poród to nie tylko liczby – to historia ludzkiej wytrzymałości, miłości i czasem heroicznych decyzji lekarzy.

Najnowszy rekord: dziewięcioraczki Halimy Cissé – cud, który trwa

4 maja 2021 roku w klinice Ain Borja w Casablance (Maroko) Halima Cissé przeszła cesarskie cięcie. Lekarze spodziewali się siedmiorga dzieci, ale gdy na sali operacyjnej pojawiło się dziewiąte – sala zamarła. Pięć dziewczynek i czterech chłopców: Adama, Hawa, Fatouma, Oumou, Kadidia oraz Muhammad, Bah, El Hadj i Oumar. Wszystkie dzieci ważyły bardzo mało, ale dzięki natychmiastowej opiece w oddziale intensywnej terapii noworodków przetrwały pierwsze, najtrudniejsze tygodnie.

Rodzina wróciła do Mali w grudniu 2022 roku. W 2026 mali rekordziści mają już pięć lat – są zdrowi, wesołi i rozwijają się zgodnie z normami. Halima i jej mąż Abdelkader Arby podkreślają, że to nie tylko ich radość, ale i zasługa całego zespołu medycznego, który dzień i noc czuwał przy inkubatorach. Ta historia pokazuje, jak daleko medycyna odeszła od czasów, gdy wyższe rzędy wieloraczków kończyły się tragicznie.

Dlaczego dziewięć to obecnie absolutny szczyt? Biologia i granice organizmu

Ciąża mnoga powstaje na dwa główne sposoby. Przy bliźniętach dwujajowych dochodzi do uwolnienia kilku komórek jajowych w jednym cyklu – to hiperowulacja, czasem wspomagana hormonami lub genetyką. Bliźnięta jednojajowe to podział jednej zapłodnionej komórki. Przy wyższych rzędach (trojaczki, czworaczki i dalej) kombinacje obu mechanizmów stają się ekstremalnie rzadkie.

Reguła Hellina, choć przybliżona, daje wyobrażenie: szansa na bliźnięta to 1:80, na trojaczki 1:80², na czworaczki 1:80³ i tak dalej. Dziewięcioraczki to poziom rzędu 1:80⁸ – praktycznie niemożliwy bez interwencji medycznej. Organizm matki musi dostarczyć tlen, składniki odżywcze i miejsce dla dziewięciu płodów. Macica rozciąga się do granic, łożyska walczą o przestrzeń, a ryzyko przedwczesnego porodu rośnie lawinowo.

W przypadku Cissé ciąża była naturalna, co czyni ją jeszcze bardziej wyjątkową. Większość wyższych wieloraczków dziś pochodzi z zapłodnienia in vitro, gdzie transferuje się kilka zarodków, by zwiększyć szanse. To jednak niesie własne ryzyka – zespół hiperstymulacji jajników u matki czy nierównomierny rozwój płodów.

Kontrowersje i mity – historia rzekomych dziesięcioraczków

W czerwcu 2021 roku media na całym świecie obiegła informacja o Gosiame Thamarze Sithole z RPA, która rzekomo urodziła dziesięcioro dzieci. Skany pokazywały osiem, a na sali pojawiło się dziesięć. Świat wstrzymał oddech. Jednak śledztwo południowoafrykańskich władz szybko ujawniło mistyfikację – nie istniały żadne wiarygodne dokumenty medyczne, świadkowie ani ślady porodu. Sprawa została oficjalnie zamknięta jako hoax w 2022 roku.

Takie historie przypominają, jak bardzo ludzka ciekawość potrafi wyolbrzymiać fakty. Guinness World Records nigdy nie uznał dziesięcioraczków, trzymając się twardych dowodów. Dzięki temu rekord pozostaje czysty i wiarygodny.

Historyczne rekordy – od osiemnastowiecznej Rosji po współczesność

Najsłynniejsza wielodzietna matka w historii to właśnie Fiodorowa Wasiljewa. Żyła w Szui w Rosji, w latach 1725–1765. 27 ciąż, zero pojedynczych porodów. 16 par bliźniąt, siedem trojaczków, cztery czworaczki – w sumie 69 dzieci, z których tylko dwoje nie dożyło niemowlęctwa. Księga Rekordów Guinnessa uznaje ten wynik, choć współcześni lekarze podkreślają, że w tamtych warunkach medycznych taka płodność graniczy z cudem.

W XX i XXI wieku rekordy stały się bardziej udokumentowane. W 1971 roku Australijka Geraldine Brodrick urodziła dziewięcioraczki – niestety żadne nie przeżyło dłużej niż sześć dni. Nadya Suleman w 2009 roku w USA powiła ośmioraczki (wszystkie przeżyły), ale kontrowersje wokół jej decyzji o transferze wielu zarodków trwały latami. Każdy z tych przypadków to lekcja pokory wobec natury i medycyny.

Ryzyka i wyzwania – co naprawdę dzieje się w ciele matki

Wieloraczki to nie tylko radość. Matka narażona jest na nadciśnienie ciążowe, stan przedrzucawkowy, anemię, krwawienia i ogromne obciążenie kręgosłupa. Płody walczą o miejsce – jedno może uciskać drugie, co prowadzi do zespołu przetoczenia krwi między bliźniętami. Poród prawie zawsze kończy się cesarskim cięciem, często przed terminem.

Noworodki z ciąż mnogich rodzą się z niską masą – poniżej 1500 gramów to norma przy wyższych rzędach. Wymagają tygodni, czasem miesięcy w inkubatorach, wsparcia oddechu, żywienia pozajelitowego i monitoringu neurologicznego. Dzięki postępowi neonatologii przeżywalność wzrosła z kilku procent w latach 70. do niemal 100% przy odpowiedniej opiece w przypadkach jak nonuplets Cissé.

Słynne przypadki wieloraczków w kulturze i medycynie

Pamiętacie Dionne quintuplets z Kanady w 1934 roku? Pięcioraczki jednojajowe stały się sensacją światową – media śledziły każdy ich krok, a dziewczynki były traktowane niemal jak eksponaty. Dziś takie zainteresowanie byłoby nie do pomyślenia, ale wtedy pokazało, jak społeczeństwo reaguje na „cud natury”.

Polskie wieloraczki też mają swoje miejsce w historii – choć nie rekordowe, to trojaczki i czworaczki budzą ogromną sympatię. W każdym szpitalu położniczym personel opowiada anegdoty o salach, gdzie nagle pojawia się „mała armia” wózka z identycznymi ubrankami.

Rola medycyny rozrodu – błogosławieństwo czy ryzyko?

Zapłodnienie in vitro uratowało marzenia tysięcy par, ale zwiększyło liczbę ciąż mnogich. Kliniki dziś starają się transferować jeden, maksymalnie dwa zarodki, by minimalizować ryzyko. Jednak w krajach, gdzie regulacje są luźniejsze, wciąż dochodzi do sytuacji jak u Nadyi Suleman.

Eksperci podkreślają: każdy przypadek wieloraczków wymaga indywidualnego podejścia. Konsultacje genetyczne, dokładne USG 3D/4D, monitoring co tydzień i plan porodu z zespołem wielospecjalistycznym to dziś standard.

Perspektywa rodziców – radość pomnożona przez dziewięć

Wyobraźcie sobie poranek, w którym budzi się dziewięcioro maluchów. Hałas, śmiech, ale też momenty zmęczenia, gdy jedno dziecko choruje, a reszta domaga się uwagi. Rodzice nonupletów z Mali mówią otwarcie: to wyzwanie, ale i największe szczęście. Wsparcie państwa, rodziny i społeczności jest kluczowe.

W praktyce wielodzietni rodzice uczą się organizacji jak generałowie – harmonogramy karmień, prania, zakupów. Ale też tworzą więzi, jakich nie da się opisać słowami. Każde dziecko ma swoją osobowość, mimo wspólnego startu.

Tabela porównawcza słynnych porodów mnogich

Liczba dzieci Matka Rok Przeżywalność Uwagi
9 Halima Cissé 2021 Wszystkie przeżyły Pierwszy udokumentowany przypadek nonupletów z przeżyciem (Guinness World Records)
8 Nadya Suleman 2009 Wszystkie przeżyły Octomom, ciąża z IVF
9 Geraldine Brodrick 1971 Żadne nie przeżyło dłużej niż 6 dni Wcześniejszy przypadek nonupletów
69 (sumarycznie) Fiodorowa Wasiljewa 1725-1765 67 przeżyło niemowlęctwo 27 ciąż mnogich, rekord Guinnessa w liczbie dzieci jednej matki

Źródło danych: Guinness World Records oraz raporty medyczne BBC.

Co dalej? Granice wciąż się przesuwają

Medycyna nie stoi w miejscu. Badania nad sztuczną macicą, precyzyjną genetyką i wsparciem dla wcześniaków dają nadzieję, że kolejne rekordy – jeśli w ogóle padną – będą bezpieczniejsze dla matki i dzieci. Ale natura ma swoje prawa. Dziewięć dzieci w jednej ciąży to już granica, za którą zaczyna się ogromne ryzyko dla życia.

Każda ciąża mnoga to historia, która przypomina, jak krucha i jednocześnie potężna jest ludzka egzystencja. Gdy patrzysz na zdjęcia pięciolatków z Mali, uśmiechniętych i pełnych energii, rozumiesz, że rekord to nie tylko liczba. To dowód na to, że miłość, medycyna i determinacja potrafią pokonać nawet najśmielsze statystyki. A kto wie – może za kilka lat usłyszymy o kolejnym cudzie, który znowu każe nam spojrzeć na świat z większym podziwem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *