Atak na Wenezuelę: jak USA przeprowadziły operację pojmania Nicolasa Maduro

Wczesnym rankiem 3 stycznia 2026 roku seria potężnych eksplozji wstrząsnęła Caracas i kilkoma innymi miastami północnej Wenezueli. Mieszkańcy południa stolicy, wyrwani ze snu, usłyszeli huk bomb, wycie niskoprzelatujących samolotów i odgłosy walk w rejonie Fortu Tiuna – głównej bazy wojskowej kraju. Kilka godzin później prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił na Truth Social, że Nicolás Maduro i jego żona Cilia Flores zostali schwytani przez amerykańskie siły specjalne i przewiezieni do Nowego Jorku, gdzie postawiono im zarzuty narkoterroryzmu. Operacja o kryptonimie Absolute Resolve trwała zaledwie dwie godziny i dwadzieścia osiem minut – jedną z najkrótszych interwencji zbrojnych w historii.

Ten błyskawiczny atak stanowił kulminację lat narastających napięć między Waszyngtonem a Caracas. Wenezuela, kraj z największymi potwierdzonymi złożami ropy naftowej na świecie (około 300 miliardów baryłek), od dekad zmaga się z kryzysem gospodarczym, hiperinflacją sięgającą milionów procent w latach 2018–2019, masową emigracją ponad siedmiu milionów obywateli oraz oskarżeniami o autorytarne rządy. Wybory prezydenckie w 2024 roku, w których Maduro ogłosił zwycięstwo mimo dowodów opozycji i międzynarodowych obserwatorów wskazujących na sfałszowanie wyników, pogłębiły izolację reżimu. Administracja Trumpa, odwołując się do zarzutów o handel narkotykami i współpracę z kartelami, eskalowała presję od września 2025 roku poprzez naloty na podejrzane łodzie w Karaibach w ramach szerszej operacji Southern Spear.

Siły amerykańskie uderzyły precyzyjnie w systemy obrony powietrznej, bazy wojskowe i infrastrukturę portową, minimalizując straty własne przy jednoczesnym wysokim koszcie ludzkim po stronie wenezuelskiej i kubańskiej. Delta Force we współpracy z CIA, DEA i FBI Hostage Rescue Team przeprowadziła rajd na rezydencję Maduro w Forcie Tiuna, gdzie napotkała zaciekły opór gwardii prezydenckiej oraz kubańskich doradców i ochroniarzy. Po krótkiej, intensywnej wymianie ognia Maduro i Flores zostali pojmani, przewiezieni helikopterem na okręt USS Iwo Jima, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Tam stanęli przed sądem okręgowym w Nowym Jorku pod zarzutami spisku narkoterrorystycznego, importu kokainy i nielegalnego posiadania broni maszynowej. Maduro, ubrany w dres Nike i z opaską na oczach podczas transportu, podczas pierwszej rozprawy oświadczył, że jest „prezydentem” i „jeńcem wojennym”, po czym nie przyznał się do winy.

Operacja zaangażowała ponad 150 samolotów różnych typów – od F-22 i F-35 po bombowce B-1B, samoloty walki elektronicznej EA-18G oraz drony jednorazowego użytku. Uderzenia trwały około pół godziny i objęły m.in. Fort Tiuna, bazę lotniczą La Carlota, lotnisko w Higuerote, port La Guaira oraz systemy rakietowe Buk-M2E. Jeden śmigłowiec MH-47 został uszkodzony ogniem z ziemi, a siedmiu amerykańskich żołnierzy odniosło rany od odłamków i broni palnej – wszyscy przeżyli. Po stronie wenezuelskiej i sojuszniczej raporty różnią się: New York Times na podstawie anonimowego wysokiego urzędnika wenezuelskiego podał co najmniej 40 ofiar śmiertelnych wśród żołnierzy i cywilów, podczas gdy władze w Caracas i Hawanie informowały o 32 zabitych Kubańczykach (w tym pułkowniku) oraz od 23 do 47 wenezuelskich żołnierzach, z dwoma potwierdzonymi cywilami. Niezależne szacunki oscylują wokół 55–80 ofiar łącznie. Te różnice odzwierciedlają chaos informacyjny typowy dla nagłych operacji militarnych.

Wenezuela po ataku stanęła przed dramatycznym dylematem ciągłości władzy i głębokich reform. Izba Konstytucyjna Sądu Najwyższego natychmiast przekazała obowiązki wiceprezydent Delcy Rodríguez, która 5 stycznia 2026 roku została zaprzysiężona jako prezydent tymczasowy. Rząd ogłosił stan wyjątkowy, ale szybko ruszyły gesty pojednawcze: uchwalono ustawę amnestyjną obejmującą przemoc polityczną od 1999 roku (z wyłączeniem morderstw, narkotyków i korupcji), zamknięto więzienie El Helicoide, a do marca zwolniono ponad 620 więźniów politycznych z szacowanej grupy ponad 800. Stany Zjednoczone częściowo złagodziły sankcje wobec Rodríguez i otworzyły drogę do prywatyzacji sektora naftowego – Delcy Rodríguez podpisała odpowiednie reformy, a amerykańskie firmy zyskały szerszy dostęp do zasobów. Do kwietnia 2026 roku wznowiono stosunki dyplomatyczne, otwarto ponownie ambasadę USA w Caracas i wznowiono loty. Powstał nawet porozumienie na dostawy 50 milionów baryłek ropy, z pierwszą transzą płatności rzędu 300 milionów dolarów już w styczniu.

Reakcje międzynarodowe pokazały głęboki podział. Rosja, Chiny, Kuba, Brazylia, Meksyk i wiele krajów Globalnego Południa potępiły operację jako rażące naruszenie suwerenności i Karty ONZ, nazywając ją „aktem agresji” i „państwowym terroryzmem”. Kolumbia rozmieściła wojska przy granicy, a ONZ zwołało nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa. Z kolei Argentyna Javiera Milei powitała wydarzenia entuzjastycznie, a niektórzy europejscy i amerykańscy komentatorzy podkreślali konieczność rozliczenia reżimu odpowiedzialnego za kryzys humanitarny. W samych Stanach Zjednoczonych wybuchły protesty w ponad 100 miastach, choć administracja Trumpa przedstawiała akcję jako sukces w walce z narkotykami i przywrócenie „doktryny Monroe” w wersji „Donroe”.

Eksperci prawa międzynarodowego zgodnie wskazują, że jednostronne użycie siły i porwanie głowy państwa obcego bez autoryzacji Rady Bezpieczeństwa ONZ stanowi naruszenie artykułu 2 ust. 4 Karty Narodów Zjednoczonych i może kwalifikować się jako zbrodnia agresji. Organizacje takie jak Amnesty International podkreślają, że etykieta „egzekucji prawa” nie zmienia faktu bombardowania terytorium suwerennego państwa. Jednocześnie obrońcy operacji argumentują, że długotrwałe sankcje i oskarżenia o narkoterroryzm uzasadniały wyjątkowe działania wobec reżimu, który przez lata ignorował międzynarodowe normy. Sprawa Maduro toczy się w Nowym Jorku – kolejne rozprawy odsłaniają sieć powiązań między elitami władzy a przemytem kokainy, choć proces budzi pytania o precedens dla przyszłych interwencji.

Gospodarczo atak otworzył nowy rozdział wokół ropy – surowca, który przez dekady stanowił zarówno przekleństwo, jak i nadzieję Wenezueli. Po latach załamania produkcji (z ponad 3 milionów baryłek dziennie do ułamka tej wartości) prywatyzacja i napływ amerykańskiego kapitału mogą przyspieszyć odbudowę infrastruktury. Jednocześnie ryzyko niestabilności politycznej, obecności twardogłowych w armii (m.in. Diosdado Cabello na kluczowych stanowiskach) oraz napięć społecznych pozostaje realne. Dla zwykłych Wenezuelczyków – tych, którzy przeżyli hiperinflację, braki leków i masową ucieczkę bliskich – zmiana władzy niesie mieszane uczucia: ulgę z uwolnienia więźniów politycznych, ale też obawę przed nową falą przemocy lub zewnętrzną kontrolą nad narodowym bogactwem.

W szerszej perspektywie atak na Wenezuelę wysłał sygnał do całego regionu i poza nim. Pokazał, jak precyzyjne siły specjalne wspierane przez lotnictwo i wywiad mogą obalić niechcianego lidera w ciągu kilku godzin, jednocześnie otwierając puszkę Pandory pytań o granice suwerenności w erze „walki z narkotykami” i „zmiany reżimu”. Dla Rosji i Chin oznaczało to utratę wpływowego przyczółka w Ameryce Łacińskiej oraz wystawienie na próbę ich sprzętu wojskowego – wenezuelskie systemy rosyjskie nie zdołały skutecznie przeciwstawić się amerykańskiej ofensywie powietrznej. Dla Kolumbii, Kuby czy Brazylii stało się impulsem do wzmocnienia własnej pozycji lub ostrożnego balansowania między Waszyngtonem a nowymi realiami.

Pięć miesięcy po operacji Wenezuela nie jest ani w pełni „wyzwolona”, ani pogrążona w chaosie. Trwa proces uwalniania więźniów, reform naftowych i częściowej normalizacji stosunków z USA, ale twarde jądro dawnego aparatu władzy wciąż wpływa na bieg wydarzeń. Nicolás Maduro pozostaje w amerykańskim areszcie, czekając na dalszy rozwój procesu, podczas gdy miliony Wenezuelczyków – zarówno w kraju, jak i na uchodźstwie – obserwują, czy ta nagła zmiana przyniesie realną poprawę życia, czy jedynie nową odsłonę starej gry o ropę i wpływy. Historia pokazuje, że takie operacje rzadko kończą się tak czysto, jak zapowiadały komunikaty zwycięzców.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *