Polskie studio CD Projekt RED w czerwcu 2026 roku dysponuje jednym z najbardziej zróżnicowanych portfolio w branży. Fani już od lutego mogą grać w świeżutką narracyjną produkcję osadzoną w uniwersum Wiedźmina, a maj przyniósł oficjalną zapowiedź kolejnego rozdziału w klasycznej odsłonie serii. W tle rośnie z impetem największe przedsięwzięcie ostatnich lat – Wiedźmin 4 z Ciri jako główną bohaterką nowej sagi – oraz tajemniczy projekt Hadar, pierwsze w pełni oryginalne uniwersum stworzone przez studio od podstaw.
Ta strategia nie wzięła się znikąd. Po doświadczeniach z Cyberpunkiem 2077 CD Projekt świadomie rozdzielił siły między kilka równoległych produkcji. Rekordowe nakłady inwestycyjne w 2026 roku idą w parze z ostrożnością – jeden duży hit nie decyduje już o wszystkim. Efekt? Coś dla graczy szukających szybkiej, ale dopracowanej rozrywki, coś dla weteranów spragnionych powrotu do ukochanych postaci i coś dla tych, którzy czekają na kolejne wielkie otwarcie.
Wszystko to składa się na spójną opowieść o dojrzałym studiu, które nauczyło się łączyć szacunek do dziedzictwa z odwagą w eksperymentowaniu.
Reigns: The Witcher – narracyjna przygoda, która weszła do gry w lutym 2026
25 lutego 2026 roku na PC, Macu oraz urządzeniach mobilnych zadebiutowała Reigns: The Witcher – produkcja stworzona we współpracy Nerial i Devolver Digital z CD Projekt RED. To nie jest typowy spin-off. Gra wykorzystuje mechanikę swipe’ów znaną z serii Reigns, ale osadza ją w mrocznym, pełnym niuansów świecie Wiedźmina. Gracz wciela się w Geralta, a historie snute są przez pryzmat ballad Jaskra. Każda decyzja – przesunięcie palcem w prawo lub w lewo – prowadzi do rozgałęzień fabularnych, w których można zdobyć chwałę albo ponieść śmierć.
Format jest idealny dla współczesnego gracza. Krótkie sesje mieszczą się w przerwie na kawę albo w podróży metrem, a jednocześnie oferują głębię charakterystyczną dla uniwersum Sapkowskiego. Wybory moralne, polityczne intrygi na małą skalę, potwory i ludzkie dramaty – wszystko to mieści się w formie przypominającej interaktywne opowiadania. Dla nowych fanów to doskonała, niskoprogowa brama do świata Wiedźmina. Dla starych wyjadaczy – przyjemna odmiana, która nie wymaga setek godzin, a jednocześnie szanuje kanon.
- Mechanika swipe’ów zamienia trudne decyzje Geralta w intuicyjne, ale konsekwentne wybory – dokładnie tak, jak w książkach i poprzednich grach serii.
- Ballady Jaskra pełnią rolę ramy narracyjnej, dodając humoru i dystansu do mrocznych wydarzeń.
- Produkcja powstała z myślą o mobilności, ale na PC i Macu zyskuje dodatkową precyzję sterowania.
- Współpraca z zewnętrznymi studiami pozwoliła CD Projektowi na szybkie dostarczenie świeżej treści bez angażowania całego zespołu w jeden projekt.
Reigns: The Witcher udowadnia, że „nowa gra CD Projekt” nie musi oznaczać wyłącznie wielomilionowego budżetu i lat produkcji. Czasem wystarczy trafiony format i szacunek do źródłowego materiału.
Pieśni przeszłości – trzeci dodatek do Wiedźmina 3 ożywi szlak Geralta w 2027
27 maja 2026 roku CD Projekt RED oficjalnie potwierdził prace nad trzecim fabularnym dodatkiem do Wiedźmina 3: Dziki Gon. Tytuł „Pieśni przeszłości” (ang. Songs of the Past) zapowiada powrót Geralta z Rivii na szlak. Produkcja powstaje we współpracy z polskim studiem Fool’s Theory, a premiera zaplanowana jest na 2027 rok – pierwotnie planowano 2026, ale twórcy zdecydowali się na dodatkowe miesiące, by dopracować jakość.
Dodatek trafi wyłącznie na PC oraz konsole nowej generacji (PlayStation 5 i Xbox Series X|S), co wiąże się z podniesieniem wymagań sprzętowych. Fani mogą liczyć na nową historię z Geraltem w roli głównej, a pierwsze materiały sugerują, że istotną rolę odegra trzeci miecz – symbolicznie i fabularnie. To nie jest łatanie dziur ani fan service na siłę. To świadoma decyzja, by po ponad dekadzie od premiery bazowej gry nadal dostarczać wartościową treść tym, którzy pokochali ten świat.
W erze, gdy wiele studiów porzuca starsze tytuły, CD Projekt pokazuje inną postawę. Pieśni przeszłości to nie tylko dodatkowa fabuła – to dowód, że studio pamięta o korzeniach i nie boi się inwestować w gry, które już dawno „powinny” być skończone.
Wiedźmin 4 Polaris – Ciri przejmuje pałeczkę w nowej sadze
Grudzień 2024 roku, The Game Awards w Los Angeles. CD Projekt RED pokazuje pierwszy zwiastun Wiedźmina 4, znanego wcześniej pod kryptonimem Polaris. Na ekranie pojawia się Ciri – nie jako postać drugoplanowa, lecz jako pełnoprawna protagonista, profesjonalna zabójczyni potworów. „To początek zupełnie nowej sagi wiedźmińskiej” – zapowiadają twórcy. Od tamtej pory projekt przeszedł do pełnej produkcji, a zespół liczy obecnie ponad 500 osób.
Gra powstaje na Unreal Engine 5 w ramach strategicznego partnerstwa z Epic Games. Pokazy techniczne – w tym te z State of Unreal – ujawniają imponujące możliwości: szybkie strumieniowanie geometrii, gęstą roślinność dzięki Nanite, ray tracing na PlayStation 5 i wysoką wierność detali. Świat ma być największy i najbardziej immersyjny w historii serii. Ciri, obdarzona Krwią Starszych, wnosi do rozgrywki zupełnie inną dynamikę mocy i odpowiedzialności niż Geralt.
- Pełna produkcja ruszyła pod koniec 2024 roku – studio nie spieszy się z datą premiery, wiedząc, że premiera przed końcem 2026 jest niemożliwa.
- Nowa saga oznacza świeże tematy: dziedzictwo, niezależność, konsekwencje wcześniejszych wydarzeń.
- Przejście na Unreal Engine 5 to nie tylko kwestia grafiki – to zmiana całego pipeline’u produkcyjnego i otwarcie na szerszą współpracę technologiczną.
- Reżyser gry Sebastian Kalemba podkreśla, że Ciri jako bohaterka „od zawsze wydawała się naturalnym wyborem”.
Wiedźmin 4 to największy zakład studia na najbliższe lata. Po doświadczeniach z Cyberpunkiem CD Projekt podchodzi do niego z większą pokorą – więcej czasu, więcej rąk do pracy, więcej testów. Fani wyczekują nie tylko kolejnej epickiej przygody, ale też dowodu, że polskie studio potrafi stworzyć świat klasy AAA na własnych warunkach.
Hadar – pierwsze oryginalne uniwersum CD Projekt RED
Obok głośnych projektów opartych na licencjach toczy się cicha, ale niezwykle istotna praca nad projektem Hadar. To pierwsze w historii studia w pełni oryginalne IP – nie oparte na książkach ani grach planszowych. Z ogłoszeń rekrutacyjnych i raportów inwestorskich wynika, że będzie to „emocjonalne doświadczenie w otwartym świecie”, które ma „zostać z graczami na długo”.
Projekt korzysta z Unreal Engine 5. Na początku 2026 roku nad Hadar pracowało zaledwie 24–30 osób – zespół świadomie utrzymywany w małej skali, by dopracować fundamenty świata i mechanik. W marcu 2026 roku studio poinformowało, że „zdefiniowało już wyróżniające elementy tego uniwersum”. To etap koncepcyjny i foundationalny, ale kierunek jest jasny: CD Projekt chce tworzyć nie tylko adaptacje, lecz własne światy zdolne konkurować z największymi markami.
Hadar to sygnał dojrzałości. Po latach polegania na silnych licencjach studio buduje coś, co będzie należeć wyłącznie do niego. Ryzyko jest większe, ale potencjalna nagroda – niezależność twórcza i długoterminowa wartość marki – równie wysoka.
Porównanie kluczowych projektów CD Projekt RED
| Projekt | Typ | Status (czerwiec 2026) | Planowana premiera | Unikalny aspekt |
|---|---|---|---|---|
| Reigns: The Witcher | Narracyjna gra wyborów (swipe) | Wydana | Luty 2026 | Ballady Jaskra i mechanika szybkich decyzji w uniwersum Wiedźmina |
| Pieśni przeszłości | Dodatek fabularny do Wiedźmina 3 | Zapowiedziany | 2027 | Powrót Geralta, współpraca z Fool’s Theory, wyłącznie next-gen + PC |
| Wiedźmin 4 (Polaris) | Open-world RPG | Pełna produkcja | 2027 lub później | Ciri jako protagonistka nowej sagi, Unreal Engine 5, zespół ponad 500 osób |
| Hadar | Oryginalne IP, open-world | Wczesna faza koncepcyjna | Nieujawniona | Pierwsze w pełni własne uniwersum studia, emocjonalna narracja |
Informacje pochodzą z oficjalnych komunikatów prasowych CD Projekt RED oraz raportów inwestorskich.
Dlaczego ta różnorodność ma znaczenie
CD Projekt RED przestał być studiem jednego wielkiego tytułu. W 2026 roku pokazuje twarz dojrzałej firmy, która rozumie, że stabilność buduje się przez równoległe ścieżki: szybką, dostępną rozrywkę (Reigns), szacunek do długoletnich fanów (Pieśni przeszłości), wielkie widowisko (Wiedźmin 4) i długoterminową inwestycję w oryginalną własność intelektualną (Hadar).
Dla graczy oznacza to więcej powodów do powrotu do polskich produkcji. Dla branży – przykład, że nawet po poważnych potknięciach można odbudować zaufanie poprzez transparentność i jakość. Dla Polski – kolejny dowód, że rodzime studio potrafi grać w pierwszej lidze światowego gamingu nie tylko jako wykonawca, lecz jako kreator trendów.
Najważniejsze jednak pozostaje jedno: za każdym z tych projektów stoi ta sama obsesja na punkcie szczegółów i emocji, która od początku wyróżniała CD Projekt. A to oznacza, że niezależnie od tego, którą z nowych gier wybierzesz jako pierwszą, czeka cię doświadczenie, które trudno zapomnieć.