Dzięki umowie stowarzyszeniowej między Unią Europejską a Ukrainą zdecydowana większość towarów pochodzących z tego kraju przekracza granicę Unii z zerową lub mocno obniżoną stawką celną. W 2026 roku, po zakończeniu tymczasowych ułatwień wprowadzonych w czasie wojny i po aktualizacji DCFTA z października 2025, importerzy w Polsce korzystają z preferencyjnych warunków, które realnie obniżają koszty, pod warunkiem jednak spełnienia precyzyjnych reguł pochodzenia oraz elektronicznych procedur celnych.
Nie oznacza to całkowitej swobody – cło to tylko pierwsza warstwa obciążeń. Zawsze dolicza się podatek VAT, a przy wybranych kategoriach towarów, takich jak alkohol, wyroby tytoniowe czy niektóre pojazdy, pojawia się akcyza. Kluczowe staje się więc poprawne zaklasyfikowanie według kodów CN, solidne udowodnienie ukraińskiego pochodzenia oraz terminowe zgłoszenie przez systemy Krajowej Administracji Skarbowej.
Dla początkujących wystarczy opanować podstawowy schemat: założyć konto w PUESC, przygotować fakturę handlową i list przewozowy, sprawdzić stawkę w unijnych bazach. Zaawansowani importerzy doceniają uproszczenia dla przedsiębiorców zaufanych (AEO), możliwość uzyskania wiążącej informacji taryfowej chroniącej przed kontrolami oraz scentralizowaną odprawę, która przyspiesza cały proces przy większych wolumenach.
Podstawy prawne: od umowy stowarzyszeniowej do zaktualizowanego DCFTA
Handel między Polską a Ukrainą opiera się na umowie stowarzyszeniowej podpisanej w 2014 roku, której częścią jest strefa wolnego handlu pogłębiona i kompleksowa (DCFTA). Tymczasowo stosowana od 2016, a w pełni obowiązująca od 2017, otworzyła drzwi dla ukraińskich produktów na rynek unijny. W praktyce oznacza to, że Unia zniosła cła na ponad 99 procent linii taryfowych pochodzących z Ukrainy, a Ukraina zrobiła to samo wobec towarów unijnych w jeszcze szerszym zakresie.
Wybuch pełnoskalowej wojny w 2022 roku skłonił Unię do wprowadzenia tymczasowych autonomicznych środków liberalizacyjnych – całkowitego zawieszenia ceł i kontyngentów taryfowych. Te ułatwienia obowiązywały do 5 czerwca 2025. Od tego momentu handel wrócił do ram DCFTA, wzbogaconych o decyzję nr 3/2025 z 14 października 2025. Decyzja ta przyspieszyła obniżki stawek dla wybranych wrażliwych produktów rolnych i przemysłowych, z dalszymi redukcjami zaplanowanymi na lata 2026–2028. Dla importerów w Polsce oznacza to większą przewidywalność, ale też konieczność śledzenia aktualnych kontyngentów taryfowych dla towarów takich jak mięso drobiowe, wieprzowe czy cukier.
Aktualne stawki celne – zero w większości przypadków, ale nie zawsze
W 2026 roku dla towarów spełniających reguły pochodzenia stawka celna wynosi najczęściej zero. Wyjątki dotyczą przede wszystkim wybranych produktów rolnych objętych kontyngentami taryfowymi (TRQ). W ich ramach określona ilość towaru wchodzi bez cła, a nadwyżka – według stawki podstawowej. Kontyngenty są zarządzane systemem „kto pierwszy, ten lepszy” lub na podstawie zezwoleń importowych.
Oto przykłady, jak to wygląda w praktyce:
| Towar | Przykład kodu CN | Stawka preferencyjna 2026 | Uwagi praktyczne |
| Mięso wołowe świeże/chłodzone | 0201 20 90 | 0 % (w ramach redukcji fazowej) | Sprawdź aktualny kontyngent w Access2Markets |
| Mięso drobiowe | 0207 | 0 % w limicie TRQ | Po przekroczeniu kwoty stawka podstawowa |
| Cukier | 1701 | 0 % w kontyngencie | Limity roczne – monitoruj zużycie |
| Meble drewniane | 9403 | 0 % | Pełna liberalizacja, tylko reguły pochodzenia |
| Części samochodowe | 8708 | 0 % | Okres przejściowy dla Ukrainy do 2026 |
Stawki te sprawdzasz samodzielnie w narzędziu My Trade Assistant na platformie Access2Markets Komisji Europejskiej – wystarczy wpisać kod CN i kraj pochodzenia Ukraina. System podpowie nie tylko cło, ale też ewentualne kontyngenty i dodatkowe wymagania.
Reguły pochodzenia – bilet wstępu do zerowego cła
Nawet przy stawce zero w taryfie preferencyjnej towar musi spełniać reguły pochodzenia wynikające z Konwencji Pan-Euro-Śródziemnomorskiej (PEM). To nie wystarczy, że towar wyjechał z Ukrainy – musi być tam „wystarczająco przetworzony”. Dla wielu produktów wystarczy zmiana pozycji taryfowej lub określony procent wartości dodanej na Ukrainie. Dla tekstyliów czy produktów rolnych zasady bywają bardziej rygorystyczne.
Najwygodniejszą formą dowodu jest deklaracja pochodzenia umieszczona bezpośrednio na fakturze handlowej. Przy wartości przesyłki do 6000 euro może ją wystawić każdy eksporter. Powyżej tej kwoty – tylko upoważniony eksporter wpisany do systemu REX. Alternatywnie stosuje się świadectwo pochodzenia EUR.1 wydawane przez ukraińskie organy celne. Błąd w tym zakresie to najczęstsza przyczyna, dla której urząd celny nalicza pełne cło według stawki erga omnes plus odsetki i kary.
Zaawansowani importerzy korzystają z narzędzia ROSA (Rules of Origin Self-Assessment) dostępnego w My Trade Assistant – pozwala krok po kroku sprawdzić, czy dany produkt kwalifikuje się do preferencji.
Procedura odprawy celnej krok po kroku
Cały proces w 2026 roku jest w pełni elektroniczny. Najpierw rejestrujesz się na Platformie Usług Elektronicznych Skarbowo-Celnych (PUESC) i uzyskujesz numer EORI. Potem przygotowujesz dokumenty i składasz zgłoszenie celne – najczęściej w systemie AIS/IMPORT PLUS lub nowszych modułach.
Kolejność wygląda tak:
- Sprawdzenie kodu CN i stawki w TARIC lub Access2Markets.
- Zebranie faktury handlowej, packing list, listu przewozowego (CMR przy transporcie drogowym), dowodu pochodzenia.
- Złożenie Entry Summary Declaration (ENS) z wyprzedzeniem – dla transportu drogowego na 1 godzinę przed granicą.
- Złożenie właściwego zgłoszenia przywozowego (H1) i opłacenie lub zabezpieczenie należności.
- Kontrola (jeśli system wskaże ryzyko) i zwolnienie towaru do obrotu.
Przy mniejszych przesyłkach kurierskich formalności często przejmuje przewoźnik, ale Ty jako importer nadal odpowiadasz za poprawność danych. Przy większych partiach wielu przedsiębiorców korzysta z usług agenta celnego – to nie tylko wygoda, ale też ochrona przed błędami.
Dokumenty – absolutne minimum i co jeszcze się przydaje
Podstawowy zestaw przy imporcie komercyjnym to:
- Faktura handlowa z pełnym opisem towaru, wartością, warunkami Incoterms i danymi stron.
- Packing list z wagą brutto/netto i numerami opakowań.
- List przewozowy (CMR, AWB lub B/L).
- Dowód pochodzenia (deklaracja na fakturze lub EUR.1).
- EORI importera.
- W razie potrzeby: świadectwa fitosanitarne, weterynaryjne, zezwolenia na towary podwójnego użytku lub podlegające ograniczeniom.
Przy imporcie prywatnym (np. rzeczy osobiste lub prezenty) obowiązują zwolnienia podróżne – do 200 euro wartości towarów bez cła i VAT (z wyjątkami dla alkoholu i tytoniu). Powyżej tego progu trzeba już przeprowadzić pełną odprawę.
VAT, akcyza i pozostałe obciążenia
Cło zerowe nie zwalnia z VAT. Przy imporcie do Polski standardowa stawka wynosi 23 proc., choć dla niektórych towarów (żywność, leki) obowiązują stawki obniżone. VAT importowy rozliczasz w zgłoszeniu celnym lub – jeśli jesteś czynnym podatnikiem VAT – możesz skorzystać z procedury odroczonego rozliczenia.
Akcyza dotyczy wyrobów akcyzowych: alkoholu, tytoniu, paliw, samochodów osobowych (w zależności od norm emisji). Przy autach z Ukrainy warto sprawdzić, czy pojazd spełnia unijne normy środowiskowe – w przeciwnym razie opłaty potrafią mocno urosnąć.
Najczęstsze pułapki i jak ich unikać
Największy błąd to brak lub niewłaściwy dowód pochodzenia – wtedy urząd nalicza pełne cło plus odsetki za zwłokę i często karę. Drugi częsty problem to błędna klasyfikacja taryfowa – jeden niewłaściwy kod CN potrafi zmienić stawkę z zera na kilkanaście procent. Trzeci – niedoszacowanie wartości celnej (transport i ubezpieczenie do granicy UE dolicza się do ceny towaru).
Na granicy polsko-ukraińskiej nadal zdarzają się kolejki ciężarówek. Od 2026 roku na wybranych przejściach działa system e-awizacji – rezerwacji terminu odprawy dla pojazdów powyżej 7,5 tony. Warto z niego korzystać, zwłaszcza przy regularnych transportach.
Pamiętaj też o sankcjach: towary pochodzące z okupowanych terytoriów Ukrainy (Krym, części Doniecka i Ługańska) podlegają restrykcjom unijnym – ich przywóz wymaga szczególnej weryfikacji.
Dla zaawansowanych – uproszczenia, które naprawdę przyspieszają biznes
Jeśli importujesz regularnie, warto rozważyć status upoważnionego przedsiębiorcy (AEO). Daje on priorytet przy kontrolach, możliwość scentralizowanej odprawy w jednym miejscu w Unii oraz uproszczone procedury zabezpieczeń. Koszt uzyskania statusu zwraca się zwykle przy większych wolumenach.
Kolejne narzędzie to wiążąca informacja taryfowa (BTI) – decyzja urzędu celnego, która przez trzy lata chroni przed zmianą stawki przy kontroli. Podobnie działa wiążąca informacja o pochodzeniu (BOI).
Przy bardzo dużych operacjach sprawdza się odprawa scentralizowana – zgłoszenie składane w jednym państwie członkowskim, a zwolnienie towaru w innym. To ogromna oszczędność czasu i kosztów logistyki.
Praktyczne narzędzia, z których korzystają profesjonaliści
Codziennie używa się kilku sprawdzonych źródeł:
- Access2Markets / My Trade Assistant – do sprawdzenia stawek, kontyngentów i wymagań produktowych.
- PUESC – do wszystkich zgłoszeń elektronicznych i komunikacji z KAS.
- TARIC – unijna baza taryfowa z pełnymi kodami i środkami.
- ROSA – do samodzielnej oceny reguł pochodzenia.
- System e-awizacja na granicach – do planowania przyjazdu ciężarówek.
Z mojego doświadczenia w pracy z importerami regularnie handlującymi z Ukrainą wynika, że ci, którzy inwestują czas w poprawne przygotowanie dokumentów i korzystają z narzędzi unijnych, rzadko mają problemy przy odprawie. Ci, którzy traktują sprawę „po łebkach”, płacą później podwójnie – cłem i nerwami.
Handel z Ukrainą w 2026 roku to już nie tylko wsparcie w trudnym okresie, ale normalny, dojrzały biznes oparty na jasnych zasadach. Kluczem jest precyzja: dobry kod CN, solidny dowód pochodzenia i elektroniczna dyscyplina w PUESC. Gdy te elementy są na miejscu, granica staje się naprawdę otwarta – a cło z Ukrainy najczęściej po prostu nie istnieje.