Dominika Ćosić to jedna z najbardziej doświadczonych polskich korespondentek w Brukseli, której nazwisko od ponad dwóch dekad pojawia się przy relacjach z serca Unii Europejskiej. Jej praca łączy rzetelność dziennikarską z osobistą perspektywą osoby o mieszanym polsko-serbskim dziedzictwie, co nadaje jej tekstom i książkom wyjątkową głębię.
Nazwisko Ćosić, choć w Polsce należy do rzadkich, otwiera drzwi do historii o tożsamości, traumie historycznej i zawodowej determinacji. Urodzona w 1976 roku w Krakowie, zbudowała karierę od lokalnych redakcji przez reporterskie wojaże po Bałkanach aż po stałe miejsce w europejskiej stolicy, gdzie relacjonuje wydarzenia dla kolejnych pokoleń mediów.
To, co wyróżnia dominika ćosić nazwisko, to nie tylko jego brzmienie, ale przede wszystkim sposób, w jaki autorka łączy je z codzienną pracą – od analizy polityki NATO i UE po literackie portrety absurdów brukselskiego życia. Jej książki i reportaże pokazują, jak osobiste korzenie mogą stać się narzędziem lepszego rozumienia skomplikowanego kontynentu.
Pochodzenie nazwiska Ćosić i korzenie tożsamości Dominiki
Nazwisko Ćosić pochodzi z języków południowosłowiańskich, najprawdopodobniej serbskiego lub chorwackiego. Jest to forma patronimiczna, utworzona od imienia Ćosa lub cechy osobniczej – w dialektach „ćosav” może oznaczać zadarty nos lub podobną charakterystykę. W Serbii należy do dość popularnych nazwisk, natomiast w Polsce według danych rejestru PESEL na początku 2026 roku nosi je zaledwie około jedenastu osób, głównie w województwach kujawsko-pomorskim i małopolskim.
Dla Dominiki Ćosić to nazwisko stanowi żywe świadectwo mieszanego pochodzenia. W jednym ze swoich tekstów wspomina, że jako dziecko w Belgradzie powtarzała z dumą: „Ja sam pola Poljakinja, pola Jugoslovenka”. Z upływem lat, po rozpadzie Jugosławii, precyzowała tę tożsamość na „pola Poljakinja, pola Srpkinja”. Ta wewnętrzna dwoistość stała się kluczem do jej zawodowych wyborów – studiów filologii serbskiej i chorwackiej na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz głębokiego zanurzenia w tematykę bałkańską.
Wybuch wojen na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku był dla niej osobistą raną. Jugosławia, którą uważała za drugą ojczyznę, rozpadała się w chaosie przemocy i cierpienia zwykłych ludzi. Choć sama była wtedy w Krakowie, emocjonalnie przeżywała te wydarzenia tak, jakby działy się tuż obok. Trauma tamtych dni popchnęła ją ku reporterskim wyjazdom na Bałkany już w 1998 roku – początkowo dla „Wprost”, później dla innych tytułów. Zamiast suchej relacji z frontu, szukała ludzkich historii, miejsc naznaczonych tragedią, takich jak Vukovar czy Sarajewo, i próbowała zrozumieć, jak tygiel kultur może zamienić się w symbol przelanej krwi.
Od Krakowa przez Bałkany do Brukseli – droga zawodowa
Pierwsze kroki w zawodzie stawiała bardzo wcześnie. Od 1993 roku współpracowała z „Czasem Krakowskim”, a w latach 1995–2003 z „Dziennikiem Polskim”. Już wtedy dała się poznać jako osoba ciekawa świata i gotowa jeździć tam, gdzie dzieje się historia. Od 1998 roku jej głównym obszarem zainteresowań stały się Bałkany – region, który znała nie tylko z książek, ale i z rodzinnych opowieści.
Przełomem był rok 2005, kiedy objęła stanowisko korespondentki „Wprost” w Brukseli. Od tego momentu jej życie zawodowe na stałe związało się z europejską stolicą. Kolejne redakcje – „Dziennik Gazeta Prawna” (2011–2016), „Do Rzeczy” (od 2014), a przede wszystkim TVP (maj 2016 – grudzień 2023) – pozwalały jej relacjonować zarówno codzienne prace instytucji UE, jak i przełomowe wydarzenia w polityce obronnej czy rozszerzeniu Wspólnoty.
W 2024 roku, po zmianach w mediach publicznych, prowadziła cotygodniową audycję międzynarodową w Radio Wnet, a latem dołączyła do Telewizji Republika, gdzie przygotowywała relacje z Parlamentu Europejskiego i Francji. W listopadzie 2024 roku związała się z międzynarodowym kanałem Euronews, gdzie kontynuuje pracę jako korespondentka ds. polityki europejskiej i bezpieczeństwa. Ta ciągłość w zmieniających się realiach medialnych pokazuje jej elastyczność i profesjonalizm.
| Okres | Redakcja / Rola | Kluczowe obszary i wydarzenia |
|---|---|---|
| 1993–2003 | Czas Krakowski, Dziennik Polski | Początki, reportaże z Bałkanów od 1998 r. |
| 2005–2010 | Wprost – korespondentka Bruksela | Instytucje UE, polityka rozszerzenia |
| 2011–2016 | Dziennik Gazeta Prawna – korespondentka | Polityka europejska i gospodarcza |
| 2016–2023 | TVP – korespondentka Bruksela i Francja, prowadząca „Studio Zachód” | Belgia, Francja, wywiady (m.in. z Asią Bibi w 2020) |
| 2024 | Radio Wnet, Telewizja Republika | Audycje międzynarodowe, relacje z PE |
| od listopada 2024 | Euronews – korespondentka | Polityka UE, NATO, sprawy międzynarodowe |
Jej przykład pokazuje, że w dziennikarstwie zagranicznym liczy się nie tylko warsztat, ale i autentyczne zaangażowanie w tematy – a Dominika Ćosić ma je w nadmiarze dzięki osobistym korzeniom.
Książki Dominiki Ćosić – literackie lustro życia między Polską a Bałkanami
Obok pracy reporterskiej Dominika Ćosić stworzyła kilka książek, które stanowią naturalne przedłużenie jej dziennikarskiej misji. Każda z nich w inny sposób łączy osobiste doświadczenie z szerszym kontekstem historycznym i politycznym.
„Balkan Express” (wyd. 2020 przez Ośrodek Myśli Politycznej, wersja angielska 2021) to zbiór refleksji i reportaży z regionu, który zna od podszewki. Autorka nie tylko opisuje miejsca i wydarzenia, ale przede wszystkim ludzi – tych, którzy przeżyli wojnę, odbudowują życie i próbują odnaleźć sens w nowej rzeczywistości. Książka jest hołdem dla bałkańskiego tygla kultur, który mimo wszystko przetrwał.
Najnowsza powieść „BRuxELles” (2024, także Ośrodek Myśli Politycznej) to zupełnie inny ton – pełna czarnego humoru, surrealistycznych postaci i lekkiej złośliwości. Bohaterkami są m.in. roztargniona psia psychoterapeutka, kiczowata wróżka pijaczka i szalona zawodowa płaczka pogrzebowa, która najchętniej rzuca się do grobu za trumną. Bruksela widziana jej oczami to miasto absurdów, biurokracji i ludzkich słabości, a jednocześnie miejsce, w którym można odnaleźć prawdziwe historie. Elementy kryminalne i celne obserwacje społeczne sprawiają, że książka bawi, ale i zostawia czytelnika z pytaniami o naturę człowieka w stolicy europejskiej polityki.
W dorobku znajdują się także powieść „Uśmiech Dalidy”, książka non-fiction „Od Horyzontu do przewodnictwa” o polskiej drodze do Unii Europejskiej oraz współautorstwo przewodnika po Bałkanach. Każda z tych pozycji pokazuje inną twarz autorki – od głęboko osobistej po analityczną i humorystyczną.
| Tytuł | Rok | Gatunek | Krótki opis |
|---|---|---|---|
| Balkan Express | 2020 | Reportaż / refleksje | Historie ludzi i miejsc byłej Jugosławii, trauma i odbudowa |
| BRuxELles | 2024 | Powieść obyczajowa | Czarny humor, surrealizm, portret Brukseli i ludzkich absurdów |
| Od Horyzontu do przewodnictwa | wcześniej | Publicystyka | Polska droga do Unii Europejskiej i prezydencji |
| Uśmiech Dalidy | wcześniej | Powieść | Osobista, literacka opowieść |
Aktualna rola i unikalna perspektywa w europejskiej debacie
Dziś Dominika Ćosić pracuje dla Euronews, gdzie relacjonuje kluczowe wydarzenia z Parlamentu Europejskiego, polityki obronnej NATO i spraw międzynarodowych. Jej głos pozostaje ważny także poza studiem – jako członkini Brussels Europe Press Club i Club De La Presse Francophone regularnie uczestniczy w debatach i kongresach, w tym w Europejskim Kongresie Gospodarczym w 2026 roku.
To, co wyróżnia jej pracę, to rzadka umiejętność łączenia makroanalizy z mikrohistoriami. Dzięki bałkańskim korzeniom i długim latom w Brukseli potrafi dostrzec niuanse, które umykają wielu komentatorom – zarówno w relacjach unijnych instytucji, jak i w napięciach na wschodniej i południowej flance Europy. Jej zaangażowanie w sprawy praw człowieka, m.in. inicjatywa petycji w sprawie uwolnienia Asii Bibi czy wywiad z nią w 2020 roku, pokazuje, że dziennikarstwo traktuje nie tylko jako zawód, ale i misję.
Dla osób zaczynających przygodę z dziennikarstwem międzynarodowym jej ścieżka może być inspiracją: studia z filologii dały solidne podstawy językowe i kulturowe, a osobiste doświadczenie – motywację, by nie zatrzymywać się na powierzchni. Dla zaawansowanych czytelników jej teksty i książki oferują coś więcej – wielowarstwową opowieść o tym, jak historia prywatna splata się z historią kontynentu i jak nawet najtrudniejsze dziedzictwo można przekuć w narzędzie lepszego rozumienia świata.
Praca Dominiki Ćosić trwa. W Brukseli, która nigdy nie śpi, a Bałkany wciąż domagają się uwagi, jej nazwisko pozostaje synonimem rzetelności, odwagi i głębokiego, ludzkiego spojrzenia na Europę.