Little Saint James – mroczna historia wyspy Epsteina

alt

Little Saint James to niewielka wyspa o powierzchni około siedemdziesięciu akrów, położona na południowy wschód od Saint Thomas na Wyspach Dziewiczych Stanów Zjednoczonych. Przez ponad dwie dekady należała do Jeffreya Epsteina i stała się centralnym punktem jego działalności – miejscem, gdzie luksusowe warunki splatały się z poważnymi oskarżeniami o handel ludźmi i wykorzystywanie nieletnich. Turkusowe wody, palmy i prywatne plaże tworzą obraz rajskiej oazy, lecz jej historia odsłania znacznie ciemniejsze warstwy: od starannie budowanej prywatności po międzynarodowe śledztwa, które trwają do dziś.

Artykuł przedstawia położenie geograficzne i naturalne cechy wyspy, chronologię jej zakupu oraz rozbudowy pod koniec lat dziewięćdziesiątych i w kolejnych dekadach, ze szczególnym uwzględnieniem enigmatycznej budowli na wzgórzu. Omawia rolę Little Saint James w oskarżeniach wysuwanych przez ofiary, a także aktualny status po sprzedaży w 2023 roku oraz echo, jakie miejsce to wywołuje w mediach i wśród opinii publicznej w 2026 roku. Tekst opiera się wyłącznie na zweryfikowanych faktach z dokumentów sądowych, raportów rządowych oraz relacji świadków.

Little Saint James leży zaledwie nieco ponad milę morską od wybrzeży Saint Thomas, w archipelagu Wysp Dziewiczych. Jej wulkaniczne podłoże i pagórkowaty teren sprawiają, że wyspa oferuje zarówno osłonięte zatoki, jak i wzniesienia z widokiem na otwarte morze Karaibskie. Dominują tu pasaty – stałe wiatry wschodnie, które przynoszą łagodny klimat, choć zimą bywają silniejsze i suchsze. Powierzchnia oscyluje między siedemdziesięcioma a siedemdziesięcioma ośmioma akrów, co czyni ją skromną pod względem rozmiaru, lecz idealną do całkowitego odcięcia od świata zewnętrznego. Dostęp możliwy jest wyłącznie łodzią lub helikopterem – nie kursują tu regularne promy ani drogi publiczne.

Przed 1998 rokiem wyspa należała do venture capitalisty Archa Cummina. W 1997 roku wystawiono ją na sprzedaż za 10,5 miliona dolarów. Istniały już wówczas podstawowe zabudowania: główna willa, dom gościnny, owalny basen oraz trzy chatki. W kwietniu 1998 roku spółka L.S.J. LLC, której jedynym członkiem był Jeffrey Epstein, nabyła nieruchomość za dokładnie 7,95 miliona dolarów. Epstein nazwał ją „Little St. Jeff’s” i uczynił swoją główną rezydencją, korzystając z korzystnego reżimu podatkowego na terytorium Wysp Dziewiczych.

W kolejnych latach wyspa przeszła gruntowną transformację. Główną willę odnowił Edward Tuttle, projektant znany z hoteli Aman Resorts. Powstały dodatkowe rezydencje gościnne, rozbudowano basen, dodano siłownię, tiki bar oraz infrastrukturę techniczną – w tym dedykowane łącze energetyczne i światłowodowe z Saint Thomas w 2005 roku. W szczytowym okresie, około 2008 roku, na wyspie pracowało nawet siedemdziesiąt osób personelu, zobowiązanych do ścisłej dyskrecji. Wewnętrzny regulamin nakazywał noszenie formalnego stroju, zwracanie się do Epsteina per „sir” lub „ma’am” oraz podawanie koktajlu kokosowego natychmiast po przylocie helikopterem.

Główne elementy posiadłości Epsteina

  • Główna rezydencja z kolumnadą – odnowiona willa w stylu willi śródziemnomorskich, pełniąca funkcję centrum życia towarzyskiego.
  • Cztery domy gościnne i chatki z niebieskimi dachami – przeznaczone dla gości i personelu.
  • Owalny basen oraz mniejszy basen przy willi – otoczone tarasami i roślinnością.
  • Siłownia i biblioteka – wolnostojące budynki dodane w ramach późniejszych rozbudów.
  • Lądowisko dla helikopterów z towarzyszącymi zabudowaniami – zapewniające szybki i dyskretny dostęp.
  • Prywatne molo i stacja paliw – umożliwiające cumowanie jachtów i łodzi.
  • System odsalania wody oraz zaawansowana filtracja – czyniące wyspę niemal samowystarczalną.

W późnych latach dwutysięcznych i na początku kolejnej dekady na południowo-zachodnim krańcu wyspy, na wzniesieniu, pojawiła się charakterystyczna budowla. Była to sześcienna konstrukcja w niebiesko-białe pasy, otoczona rozległym tarasem z geometrycznymi wzorami w kolorze czerwonym na białym tle. Początkowo wieńczyła ją złota kopuła, która według relacji mieszkańców zniknęła podczas huraganu Maria w 2017 roku. Na dachu umieszczono dwie duże złote rzeźby ptaków – jednego drapieżnego i jednego padlinożernego – oraz inne elementy rzeźbiarskie.

W 2010 roku złożono wniosek o pozwolenie na budowę „pawilonu muzycznego” o ośmiokątnym rzucie, zadaszonym gankiem i niższej sylwetce. W rzeczywistości powstała znacznie wyższa, sześcienna bryła z kopułą wewnątrz obrysu, odbiegająca od zatwierdzonego projektu zarówno pod względem formy, jak i materiałów. Wnętrze składało się z jednej dużej sali na dwóch poziomach: na parterze znajdował się niski podest, drewniana podłoga przykryta orientalnym dywanem, szara sofa, długie ciemne biurko oraz biblioteczne regały. Przy zachodniej ścianie stał mały czarny fortepian firmy Wurlitzer. Nad instrumentem wisiał portret Epsteina obok portretu papieża. Fortepianista, który odwiedził obiekt w 2012 roku, opisał wówczas budynek jako niewielką konstrukcję w kolorze matowego ołowiu z gargulcami na dachu.

Budowla ta, zatwierdzona jako pawilon muzyczny, w rzeczywistości przybrała zupełnie inną, bardziej monumentalną formę.

Różnica między dokumentacją a rzeczywistością stała się jednym z symboli sposobu, w jaki na wyspie budowano fasadę luksusu i normalności.

Little Saint James szybko zyskała miano „hubu” operacji Epsteina. Jej odosobnienie – brak łatwego dostępu, możliwość kontrolowania każdego przylotu i odpływu – pozwalało na izolację ofiar. Dziewczęta i młode kobiety przywożono prywatnym odrzutowcem na lotnisko w Saint Thomas, a stamtąd helikopterem lub łodzią na wyspę. Paszporty często zabierano, a obietnice luksusowych wakacji zamieniały się w powtarzające się sytuacje przemocy seksualnej. Zeznania ofiar wskazują, że Ghislaine Maxwell instruowała dziewczyny, jak mają się zachowywać, przedstawiając Epsteina jako osobę o silnych potrzebach seksualnych. Personel zauważał oczywiste oznaki – sprzątaczki sprzątały łóżka po częstych „masażach”, a niektórzy pracownicy techniczni widzieli nagie nieletnie dziewczyny na terenie posiadłości.

Ofiary opisywały atmosferę strachu i bezradności. Jedna z nich, Sarah Ransome, próbowała uciec wpław po awanturze i wielokrotnym wykorzystaniu. Inne wspominały, że jedynym wyjściem wydawało się skoczenie do wody i próba dopłynięcia do sąsiednich wysp. Virginia Giuffre zeznała m.in. o incydencie z udziałem księcia Andrew i kilku dziewczyn, które wyglądały na niepełnoletnie. Buckingham Palace konsekwentnie zaprzeczało tym oskarżeniom. Epstein sam w korespondencji z 2011 roku zaprzeczał, by Bill Clinton kiedykolwiek odwiedził wyspę – twierdzenie to znajduje potwierdzenie w braku zapisów Secret Service i logów lotniczych.

W 2019 roku, po aresztowaniu Epsteina w Stanach Zjednoczonych, FBI przeprowadziło przeszukanie na Little Saint James. Epstein zmarł 10 sierpnia 2019 roku w celi – oficjalnie uznano to za samobójstwo. Wyspa przeszła na własność jego majątku, a w marcu 2022 roku wystawiono ją wraz z sąsiednią Great Saint James na sprzedaż za 125 milionów dolarów. W maju 2023 roku obie wyspy nabył miliarder Stephen Deckoff poprzez firmę SD Investments za 60 milionów dolarów – znacząco poniżej ceny wywoławczej. Połowa kwoty zasiliła fundusz kompensacyjny dla ofiar.

Deckoff zapowiedział budowę luksusowego, pięciogwiazdkowego resortu z 25 pokojami, który miał ruszyć w 2025 roku. Jednak według doniesień z lutego 2026 roku plany te wciąż nie zostały zrealizowane. Jedynym złożonym wnioskiem o pozwolenie jest dokumentacja na budowę magazynu o powierzchni około 8800 stóp kwadratowych na Little Saint James – wniosek z grudnia 2025 roku pozostaje niekompletny z powodu braku oceny oddziaływania na środowisko. Wyspa w 2026 roku przyciąga influencerów i twórców treści, którzy nagrywają nieautoryzowane materiały w nadziei na viralowy sukces, zwłaszcza po kolejnych ujawnieniach dokumentów Departamentu Sprawiedliwości.

Niedawno opublikowane materiały Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów USA z 2025 roku ujawniły zdjęcia wnętrz z 2020 roku wykonane przez władze Wysp Dziewiczych – puste sypialnie, korytarze i pomieszczenia techniczne, bez śladu obecności ludzi.

Little Saint James pozostaje dziś symbolem szerszego zjawiska: jak ogromne pieniądze i wpływy mogą przez lata tworzyć zamknięte światy, w których prawo wydaje się działać inaczej. Piękno karaibskiego krajobrazu – białe piaski, krystaliczna woda i bujna zieleń – kontrastuje z cierpieniem tych, którzy znaleźli się tam wbrew własnej woli. Wyspa, która miała gwarantować absolutną prywatność jednemu człowiekowi, stała się miejscem, gdzie wielu straciło poczucie bezpieczeństwa i godności.

W 2026 roku, mimo zmiany właściciela i zapowiedzi nowej ery luksusowego turystyki, cień przeszłości wciąż spowija Little Saint James. Plany resortu utknęły w martwym punkcie, a kolejne transze dokumentów podsycają debatę o odpowiedzialności elit i mechanizmach, które pozwalały na tak długotrwałe ukrywanie przestępstw. Miejsce to nie jest już prywatną domeną – stało się częścią zbiorowej pamięci o tym, jak cienka bywa granica między rajem a pułapką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *