W połowie września 2025 roku na poligonach wokół Borysowa oraz w kilku innych rejonach centralnej Białorusi rozbrzmiewał ryk silników i huk artylerii. Kolumny pojazdów pancernych i zmechanizowanych, wspierane przez roje dronów rozpoznawczych i uderzeniowych, ćwiczyły odparcie zmasowanego uderzenia z kierunku zachodniego, a następnie przejście do działań kontruderzeniowych. Oficjalnie w manewrach Zapad-2025 wzięło udział około 13 tysięcy żołnierzy, choć niezależne szacunki litewskiego wywiadu i zachodnich analityków wskazywały na bliżej 30 tysięcy uczestników łącznie z terytorium Rosji i obwodu kaliningradzkiego. Ćwiczenia te, choć mniejsze niż rekordowe Zapad-2021, pokazały, jak bardzo białoruska armia dostosowała swoje procedury do realiów współczesnego pola walki.
Rok później, w marcu 2026, Białoruś przeprowadziła jeden z najdłuższych i najbardziej kompleksowych sprawdzianów gotowości bojowej w ostatnich latach. Ponad dwumiesięczny, częściowo niezapowiedziany test objął masowe powołanie rezerwistów i zakończył się ćwiczeniami Zachodniego Dowództwa Operacyjnego. Scenariusz zakładał zatrzymanie natarcia przeważających sił przeciwnika w trudnym, lesisto-bagiennym terenie obwodów brzeskiego i mińskiego. W maju 2026 dołączyły do tego manewry z komponentem taktycznej broni jądrowej – rozmieszczenie systemów Iskander-M z „specjalną amunicją” w polowych magazynach i symulowane starty z zamaskowanych pozycji. Razem tworzą one obraz sił zbrojnych, które intensywnie trenują obronę, integrację sojuszniczą z Rosją oraz adaptację do wojny dronowej i elektronicznej.
Te wydarzenia nie są odosobnione. Stanowią część systematycznego cyklu sprawdzianów, które Białoruś prowadzi od 2022 roku, czerpiąc bezpośrednio z doświadczeń wojny na Ukrainie. Manewry te testują nie tylko sprzęt i procedury, ale także zdolność do szybkiej mobilizacji rezerw, działania w rozproszeniu oraz funkcjonowania łańcucha dowodzenia w warunkach silnego przeciwdziałania elektronicznego.
Zapad-2025 – flagshipowe ćwiczenia strategiczne
Ćwiczenia Zapad odbywają się co cztery lata i tradycyjnie stanowią największy sprawdzian Regionalnego Zgrupowania Wojsk Białorusi i Rosji. Wersja z 2025 roku wyróżniała się kilkoma istotnymi zmianami w porównaniu z poprzednimi edycjami. Planowaną pierwotnie dużą skalę ograniczono – główne manewry przeniesiono głębiej na terytorium Białorusi, z dala od granicy z Polską i Litwą. Oficjalnie tłumaczono to gestem deeskalacyjnym i chęcią uspokojenia społeczności międzynarodowej. W praktyce oznaczało to skupienie aktywności wokół poligonu borysowskiego oraz kilku innych obiektów w centralnej części kraju, z jedynie ograniczonymi epizodami taktycznymi bliżej granic.
Scenariusz podzielono na dwa zasadnicze etapy. Pierwszy obejmował działania obronne – odpieranie uderzeń lotnictwa i sił lądowych przeciwnika z użyciem systemów przeciwlotniczych, walki elektronicznej oraz dronów przechwytujących. Drugi etap zakładał oczyszczenie terenu z grup dywersyjno-rozpoznawczych i przejście do kontruderzenia. W ćwiczeniach mocno akcentowano integrację bezzałogowców – zarówno rozpoznawczych Orlan-10, jak i uderzeniowych Lancet oraz FPV. Artyleria i systemy rakietowe (w tym Polonez-M i Iskander-M) prowadziły ogień na dużą odległość, wspierane przez lotnictwo śmigłowcowe Mi-35 i Ka-52.
Rosyjski wkład w manewry na terytorium Białorusi był relatywnie niewielki – szacunkowo 2 tysiące żołnierzy i kilkaset jednostek sprzętu, głównie w formie kompaktowych grup taktycznych. Większość sił stanowiły jednostki białoruskie. Mimo skromniejszej skali niż w 2021 roku, ćwiczenia potwierdziły zdolność obu armii do wspólnego planowania operacji na poziomie strategicznym oraz wymiany danych w czasie rzeczywistym.
Kompleksowe sprawdziany gotowości w 2026 roku
Styczeń–marzec 2026 przyniósł coś znacznie bardziej intensywnego niż standardowe ćwiczenia poligonowe. Na polecenie Alaksandra Łukaszenki uruchomiono szeroko zakrojony, częściowo niezapowiedziany test gotowości bojowej Sił Zbrojnych Białorusi. Jedna część sprawdzianu przebiegała pod bezpośrednim nadzorem prezydenta, z pominięciem standardowej ścieżki dowodzenia przez Ministerstwo Obrony. Druga realizowana była zgodnie z planami Sztabu Generalnego.
Kulminacją okazały się ćwiczenia Zachodniego Dowództwa Operacyjnego w dniach 19–25 marca 2026. Wzięły w nich udział przede wszystkim jednostki zmechanizowane z silnym komponentem pancernym, artyleria, wojska inżynieryjne, siły walki elektronicznej, pododdziały bezzałogowe oraz siły operacji specjalnych. Scenariusz zakładał odparcie zmasowanego uderzenia przeważającego przeciwnika i zadanie mu maksymalnych strat, zanim ten zdoła wykorzystać sukces taktyczny. Ćwiczenia odbywały się zarówno na poligonach, jak i w naturalnym terenie leśno-bagiennym, co wymusiło stosowanie rozproszonych formacji i maksymalne wykorzystanie naturalnych przeszkód terenowych.
Kluczowym elementem była szybka mobilizacja rezerwistów – przeprowadzona bez wcześniejszego zawiadomienia. Sprawdzano nie tylko sprawność logistyczną i zdolność do formowania nowych pododdziałów, ale także gotowość systemu dowodzenia do działania z dala od stałych punktów dowodzenia. Ministerstwo Obrony podkreśliło później, że ćwiczenia pozwoliły przetestować skrócone procedury przygotowania operacji obronnej oraz nowe metody budowy systemu zarządzania w warunkach silnego przeciwdziałania radioelektronicznego.
Manewry z taktyczną bronią jądrową – maj 2026
W maju 2026 roku Białoruś i Rosja przeprowadziły ćwiczenia sił jądrowych Państwa Związkowego o wyjątkowej skali. Rozpoczęły się one około 18 maja i obejmowały pełne przetestowanie łańcucha logistycznego oraz procedur bojowych związanych z taktyczną bronią jądrową. Na terytorium Białorusi rozmieszczono systemy rakietowe Iskander-M wyposażone w „specjalną amunicję” – w nomenklaturze wojskowej oznaczającą głowice jądrowe małej i średniej mocy. Broń dostarczono do polowych magazynów jednej z białoruskich brygad rakietowych, a następnie przećwiczono jej przemieszczenie na zamaskowane pozycje startowe.
Oprócz rakiet balistycznych w ćwiczeniach uczestniczyło lotnictwo dalekiego zasięgu zdolne do przenoszenia broni jądrowej – z makietami specjalnych głowic. Pojawiły się także informacje o udziale nowego systemu rakietowego Oresznik. Oficjalnie manewry określono jako rutynowe działanie szkoleniowe zaplanowane na terytorium Państwa Związkowego i nie skierowane przeciwko państwom trzecim. W praktyce stanowiły one wyraźny sygnał pod adresem NATO, że infrastruktura do przechowywania i użycia taktycznej broni jądrowej na Białorusi jest w pełni operacyjna.
Adaptacja do współczesnego pola walki i specyfika terenu
Białoruskie manewry ostatnich lat wyraźnie odzwierciedlają wnioski wyciągnięte z wojny na Ukrainie. Najważniejszą zmianą jest centralna rola bezzałogowców – zarówno w rozpoznaniu, jak i w bezpośrednim uderzeniu. Drony FPV i Lancet stały się standardowym elementem scenariuszy, a jednostki ćwiczą zwalczanie rojów dronów przeciwnika za pomocą systemów walki elektronicznej i przeciwlotniczej. Duży nacisk kładzie się także na kontrbaterię – wykrywanie i niszczenie wrogiej artylerii na dużą odległość.
Specyfika białoruskiego terenu wymusza inne podejście niż w otwartych stepach Ukrainy. Gęste lasy i rozległe bagna Polesia utrudniają masowe manewry dużych zgrupowań pancernych, ale sprzyjają działaniom rozproszonym, zasadzkowym i obronie w głębi. Ćwiczenia pokazują rosnące znaczenie wojsk inżynieryjnych – budowa umocnień polowych, przeszkód przeciwczołgowych typu „zęby smoka”, mostów pontonowych i dróg w trudnym terenie. Jednostki uczą się działać autonomicznie, z dala od głównych baz zaopatrzeniowych, co jest bezpośrednią odpowiedzią na ukraińskie doświadczenia z niszczeniem rosyjskich łańcuchów logistycznych.
Nie oznacza to rezygnacji z klasycznych elementów. Wciąż ćwiczy się manewry pancerno-zmechanizowane, desanty oraz użycie lotnictwa szturmowego. W niektórych epizodach z 2026 roku pojawiały się nawet starsze pojazdy z czasów ZSRR – świadectwo tego, że Białoruś nadal utrzymuje w magazynach sprzęt z poprzedniej epoki i trenuje jego przywracanie do stanu używalności.
Sprzęt i modernizacja – mieszanka starego z nowym
Park maszynowy białoruskiej armii pozostaje mieszanką sprzętu radzieckiego, rosyjskiego i rodzimego. W manewrach regularnie pojawiają się czołgi T-72 w różnych modernizacjach, bojowe wozy piechoty, samobieżne haubice 2S19 Msta-S oraz systemy rakietowe Polonez-M – białoruski odpowiednik HIMARS o zasięgu przekraczającym 200 kilometrów. Coraz częściej widać też rosyjskie dostawy: kompleksy Iskander-M, śmigłowce Mi-28 i Ka-52 oraz nowoczesne systemy walki elektronicznej.
Szczególne miejsce zajmują drony. Białoruś rozwija własne konstrukcje rozpoznawcze i uderzeniowe, ale w ćwiczeniach widać też sprzęt rosyjski. Integracja rozpoznania bezzałogowego z ogniem artylerii i rakiet stała się standardem. W 2026 roku podczas ćwiczeń Zachodniego Dowództwa Operacyjnego mocno akcentowano tworzenie rozpoznawczo-uderzeniowych konturów – szybkie przekazywanie danych z dronów do systemów ognia.
| Nazwa ćwiczeń | Data | Oficjalna / szacowana skala | Główne lokalizacje | Kluczowe elementy |
| Zapad-2025 | 12–16 września 2025 | 13 tys. / ok. 30 tys. łącznie | Borysów i okolice, poligony centralnej Białorusi | Obrona + kontruderzenie, drony, WRE, lotnictwo |
| Ćwiczenia ZDO | 19–25 marca 2026 | duża skala z rezerwistami | obwody brzeski i miński, tereny leśno-bagienne | Odpieranie natarcia, mobilizacja rezerw, działania w rozproszeniu |
| Ćwiczenia jądrowe | od 18 maja 2026 | wyjątkowa (siły jądrowe FR i RB) | polowe magazyny i pozycje startowe na Białorusi | Logistyka i użycie „specjalnej amunicji”, Iskander-M, lotnictwo |
Najważniejsze zdanie: Ćwiczenia ostatnich dwóch lat pokazują, że białoruska armia nie kopiuje mechanicznie ukraińskich rozwiązań, lecz adaptuje je do własnego, znacznie bardziej zalesionego i zabagnionego terenu oraz do realiów sojuszu z Rosją.
Znaczenie geopolityczne i perspektywy
Manewry wojskowe na Białorusi pełnią podwójną funkcję. Z jednej strony są rzeczywistym treningiem – podnoszą poziom wyszkolenia, sprawdzają logistykę i integrację sojuszniczą. Z drugiej stanowią narzędzie komunikacji strategicznej. Przeniesienie Zapad-2025 w głąb kraju, zaproszenie obserwatorów międzynarodowych oraz oficjalny defensywny charakter scenariuszy mają łagodzić obawy państw NATO. Jednocześnie majowe ćwiczenia z taktyczną bronią jądrową oraz regularne podkreślanie „odpowiedzi na militaryzację Sojuszu” wysyłają przeciwny sygnał – że Mińsk i Moskwa są gotowe eskalować w razie potrzeby.
Dla Polski i krajów bałtyckich manewry te oznaczają konieczność stałego monitorowania aktywności przy granicy oraz utrzymywania wysokiego poziomu własnej gotowości. Białoruś nie dysponuje potencjałem do samodzielnej ofensywy na większą skalę, ale w połączeniu z rosyjskimi siłami stacjonującymi w obwodzie kaliningradzkim i na własnym terytorium może tworzyć poważne zagrożenie dla korytarza suwalskiego lub działań hybrydowych.
W 2026 roku cykl manewrów nie zwalnia. Po zakończeniu ćwiczeń jądrowych w maju białoruskie jednostki kontynuowały mniejsze sprawdziany taktyczne, w tym z użyciem starszego sprzętu w rejonie Brześcia. Wszystko wskazuje na to, że Siły Zbrojne Republiki Białorusi wchodzą w okres stałej, wysokiej intensywności szkolenia – dostosowanego do trudnego terenu, nowoczesnych środków walki i wymogów sojuszu z Rosją.