Decathlon, jedna z największych na świecie sieci sklepów ze sprzętem sportowym, oficjalnie zakończył działalność operacyjną w Rosji w październiku 2023 roku. Francuska firma sprzedała wszystkie aktywa lokalnemu inwestorowi – spółce ARM, właścicielowi marki Desport – i od tego momentu nie prowadzi już sklepów, nie zatrudnia pracowników ani nie posiada udziałów w rosyjskich podmiotach. To formalne wyjście z rynku, które wpisuje się w szerszą falę decyzji zachodnich przedsiębiorstw po inwazji Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
Przez pewien czas po transakcji pojawiały się jednak pytania o rzeczywisty stopień zaangażowania Decathlonu. Śledztwa dziennikarskie ujawniły istnienie tymczasowych mechanizmów dostaw produktów flagowych marek do przejętych sklepów, co firma tłumaczyła jako element uzgodnionego wsparcia dla nowego właściciela w okresie przejściowym. Dziś, w połowie 2026 roku, sieć Desport – bezpośredni spadkobierca dawnych placówek Decathlonu – sama zmaga się z poważnymi problemami finansowymi, zamykając kolejne sklepy i redukując asortyment.
Historia ta pokazuje, jak złożone i wielowarstwowe bywają procesy wycofywania się międzynarodowych marek z rynku, na którym przez lata budowały silną pozycję.
Decathlon w Rosji przed 2022 rokiem – budowanie dostępnego sportu dla wszystkich
Sieć Decathlon pojawiła się w Rosji około 2006 roku i przez kolejne lata systematycznie rozwijała sieć. Do początku 2022 roku posiadała około 60 sklepów w różnych regionach kraju. Koncepcja „sport dla wszystkich” – oferowanie solidnego sprzętu w rozsądnych cenach – trafiła na podatny grunt w kraju o ogromnych przestrzeniach, tradycji sportów zimowych i rosnącej popularności aktywności outdoorowych wśród rodzin oraz osób aktywnych.
Klienci cenili przede wszystkim praktyczność i różnorodność oferty. W sklepach można było znaleźć rowery miejskie i górskie, namioty i sprzęt kempingowy marek Quechua, odzież i obuwie do biegania Kalenji, a także szeroki wybór produktów do sportów zespołowych czy fitness. Dla wielu Rosjan wizyta w Decathlonie stała się rytuałem weekendowym – sprawdzanie rowerów przed dłuższą trasą, dobieranie kurtki na zimowe wyjazdy czy kompletowanie wyposażenia na daczę. Sieć wprowadziła do Rosji standardy jakości i dostępności, z którymi wcześniej mierzyły się głównie droższe, specjalistyczne marki.
Marzec 2022 – nagłe zawieszenie działalności
Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku Decathlon, podobnie jak wiele innych zachodnich firm, stanął przed trudnym wyborem. 29 marca 2022 roku firma ogłosiła zawieszenie działalności w Rosji. Oficjalnym powodem były zerwane łańcuchy dostaw i niemożność ich utrzymania w zgodzie z międzynarodowymi sankcjami. Decathlon importował zdecydowaną większość towarów, a zakłócenia logistyczne oraz ryzyko prawne sprawiły, że kontynuacja stała się niemożliwa.
Sklepy zaczęto zamykać falami. Na półkach pojawiały się ogromne przeceny – sięgające nawet 70 procent – a asortyment szybko się kurczył. Klienci, którzy przychodzili po ulubione produkty, zastawali puste regały i komunikaty o zakończeniu sprzedaży. Część placówek przez pewien czas obsługiwała jedynie zwroty. Dla tysięcy osób przyzwyczajonych do wygodnych zakupów w jednym miejscu była to dotkliwa zmiana codziennych nawyków.
Firma zapowiedziała jednocześnie wsparcie dla około 2500 rosyjskich pracowników, z których wielu pracowało w Decathlonie od lat. To był moment, w którym decyzja przestała być wyłącznie biznesowa – stała się też ludzką i etyczną.
Sprzedaż aktywów i formalne wyjście w 2023 roku
Przez cały 2023 rok trwały przygotowania do sprzedaży rosyjskiego biznesu. We wrześniu 2023 roku rosyjska komisja rządowa zatwierdziła transakcję. 2 października 2023 roku właścicielem stała się spółka ARM LLC, powiązana z marką Desport (właściciel m.in. franczyzy Mango w Rosji). Pod koniec października sieć zaczęła działać już pod nową nazwą.
Decathlon w oficjalnym komunikacie z 19 grudnia 2023 roku jasno stwierdził, że od października 2023 roku nie prowadzi już żadnych sklepów na terytorium Federacji Rosyjskiej, nie zatrudnia tam pracowników i nie posiada żadnych udziałów w działających podmiotach. Całość operacji i aktywów przeniesiono na nowego właściciela, z zachowaniem miejsc pracy dla tych pracowników, którzy chcieli kontynuować zatrudnienie.
Tymczasowe dostawy i kontrowersje wokół transakcji
Częścią umowy sprzedaży był uzgodniony, ograniczony czasowo i ilościowo mechanizm dostaw produktów, mający pomóc nowemu właścicielowi w płynnym starcie i utrzymaniu zatrudnienia. Oficjalne stanowisko firmy podkreślało zgodność tych działań z przepisami lokalnymi i międzynarodowymi.
W grudniu 2023 roku śledztwo francuskiego portalu Disclose ujawniło jednak, że dostawy produktów marek Quechua, Wedze i Kalenji do sklepów Desport odbywały się przez skomplikowany system pośredników, w tym spółki powiązane w Dubaju i Singapurze. Według raportu wartość takiej współpracy miała wynosić co najmniej 12 milionów dolarów. Media opisywały to jako „tajny projekt” utrzymywania obecności na rynku rosyjskim mimo oficjalnego wyjścia.
Decathlon w odpowiedzi na pytania dziennikarzy podkreślał, że robi wszystko, co możliwe, aby zakończyć odsprzedaż swoich produktów na terytorium Rosji. Z perspektywy czasu wygląda na to, że mechanizm dostaw miał charakter przejściowy i służył przede wszystkim stabilizacji sytuacji po sprzedaży, choć sposób jego realizacji budził uzasadnione pytania o przejrzystość.
Desport – spadkobierca z własnymi wyzwaniami
Desport przejął znaczną część dawnych lokalizacji Decathlonu i przez 2024 rok intensywnie odbudowywał asortyment. Według wypowiedzi dyrektora generalnego Dmitrija Strachowa sieć nawiązała bezpośrednie kontakty z fabrykami, które wcześniej produkowały dla Decathlonu na całym świecie. Dzięki temu udało się przywrócić na półki wiele produktów znanych wcześniej klientom – choć już bez bezpośredniego nadzoru francuskiej centrali.
Desport zaczął też rozwijać własne marki, szczególnie w segmencie sportów zimowych, lepiej dopasowanym do rosyjskich warunków klimatycznych. Część asortymentu stanowiły starsze kolekcje lub produkty inspirowane dawną ofertą Decathlonu, co niektórzy obserwatorzy określali jako „rosyjski Decathlon” lub nawet „fałszywy Decathlon” – z mieszanką towarów i wyższymi cenami niż w czasach francuskiej sieci.
Rok 2025–2026: Desport pod presją
Sytuacja nowego właściciela szybko się skomplikowała. Od lutego 2025 roku Desport zaczął zamykać kolejne sklepy – według wyliczeń Vedomosti co najmniej pięć placówek w krótkim czasie. Do marca 2026 roku liczba aktywnych punktów spadła do około 21 (z wcześniejszych 29). Firma zmagała się z setkami pozwów sądowych na łączną kwotę ponad miliard rubli, problemami z kompletowaniem pełnego asortymentu i presją finansową.
Część powierzchni sklepowych zaczęto wynajmować innym podmiotom – klubom fitness, szkołom sportowym czy sprzedawcom pokrewnych produktów. W październiku 2025 roku przeciwko byłemu rosyjskiemu podmiotowi Decathlonu wszczęto postępowanie upadłościowe. To pokazuje, że nawet po formalnym wyjściu francuskiej firmy jej „duch” w formie Desportu nie przetrwał w niezmienionej, silnej formie.
Co dziś oznacza brak Decathlonu dla rosyjskich klientów
Rosyjscy miłośnicy sportu i aktywności na świeżym powietrzu stracili wygodny, przewidywalny punkt zakupowy. Dawniej jeden sklep oferował kompleksowe rozwiązania – od podstawowego sprzętu dla początkujących po bardziej zaawansowane produkty dla entuzjastów. Dziś wybór jest bardziej rozproszony: część towarów trafia do Rosji przez import równoległy, inne oferują lokalni producenci lub chińskie odpowiedniki, a w pozostałych sklepach Desport asortyment bywa niepełny i droższy.
Dla rodzin, które przyzwyczaiły się do wspólnych wypraw rowerowych czy kempingowych, zmiana była odczuwalna nie tylko finansowo, ale i emocjonalnie. Zniknęło miejsce, które wielu kojarzyło z pierwszym rowerem dziecka, pierwszym namiotem czy pierwszymi nartami. Rynek sportowy w Rosji przeszedł głęboką transformację – bardziej rozdrobnioną, droższą i mniej przewidywalną.
Szerszy obraz – decyzje firm w czasach geopolitycznych turbulencji
Historia Decathlonu w Rosji nie jest odosobniona. Setki zachodnich przedsiębiorstw od 2022 roku podjęło podobne decyzje – od pełnego wycofania, przez sprzedaż aktywów, po różne formy ograniczenia obecności. Każdy przypadek pokazywał inne niuanse: presję reputacyjną, problemy z łańcuchami dostaw, obawy o bezpieczeństwo pracowników czy kwestie prawne związane z sankcjami.
W przypadku Decathlonu szczególnie widoczne było napięcie między szybką reakcją etyczną a praktycznymi aspektami wieloletniej obecności na rynku. Sprzedaż z mechanizmem przejściowym pozwoliła zachować miejsca pracy i uniknąć całkowitego chaosu, ale jednocześnie stała się przedmiotem publicznej debaty o tym, jak „czyste” powinno być wyjście z rynku.
Dziś, w 2026 roku, Decathlon nie ma już bezpośredniego wpływu na rosyjski rynek sportowy. Pozostały po nim wspomnienia, część dawnych produktów krążących w obiegu oraz sieć Desport, która sama musi odnaleźć się w nowych, trudniejszych realiach. To historia o tym, jak globalne wydarzenia potrafią w krótkim czasie zmienić codzienne doświadczenia milionów ludzi – od dostępności prostego sprzętu sportowego po poczucie stabilności w ulubionych sklepach.