Tajny raport ZUS odsłania pułapkę emerytalną dla samozatrudnionych

W styczniu 2025 roku Wirtualna Polska ujawniła dokument, który Zakład Ubezpieczeń Społecznych otrzymał w czerwcu poprzedniego roku. Raport nosi tytuł „Dobrowolne ubóstwo – o konsekwencjach dobrowolnego ZUS dla samozatrudnionych” i powstał na zlecenie instytucji. Jego autorami są Janina Petelczyc ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz Tomasz Lasocki z Politechniki Warszawskiej. Przez pół roku pozostawał poza zasięgiem opinii publicznej, mimo że zawierał konkretne dane i symulacje dotyczące przyszłości emerytalnej ponad dwóch milionów osób prowadzących działalność gospodarczą.

Dokument pokazuje mechanizm, który przez lata działał w tle: ogromna większość samozatrudnionych deklaruje minimalną podstawę wymiaru składek. W efekcie po trzydziestu czy czterdziestu latach aktywności zawodowej wielu z nich nie uzbiera kapitału wystarczającego nawet na najniższą emeryturę gwarantowaną przez państwo. Kobiety znajdują się w szczególnie trudnej sytuacji – niższe dochody, przerwy w karierze i wcześniejszy wiek emerytalny sprawiają, że ich świadczenia wypadają dramatycznie słabiej niż w przypadku mężczyzn. Państwo będzie musiało dopłacać do tych emerytur z budżetu, a problem narasta z każdym rokiem.

System, w którym składki pozostają w dużej mierze dobrowolne co do wysokości podstawy, generuje ryzyko ubóstwa na starość na masową skalę. Jednocześnie samozatrudnieni statystycznie osiągają wyższe dochody niż osoby na etatach, co czyni sytuację jeszcze bardziej paradoksalną. Raport nie tylko diagnozuje problem, ale też wskazuje na szersze konsekwencje dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych i całego rynku pracy.

Geneza raportu i medialna burza wokół jego publikacji

Zlecenie na przygotowanie analizy pojawiło się w 2023 roku. ZUS przekazał autorom dane z próby 2400 firm, aby symulacje miały charakter praktyczny i opierały się na rzeczywistych zachowaniach płatników. Praca trwała kilkanaście miesięcy. Gotowy dokument trafił do dyrekcji instytucji w czerwcu 2024 roku. Decyzja o niepublikowaniu go wywołała później pytania posłów i komentarze ekspertów – pojawiały się sugestie, że wnioski mogłyby skomplikować dyskusję o systemie ubezpieczeń społecznych.

Sytuacja zmieniła się 24 stycznia 2025 roku, gdy Wirtualna Polska opublikowała kluczowe wnioski. W ciągu kilku dni temat trafił na czołówki portali, a politycy z różnych opcji domagali się wyjaśnień. ZUS zdecydował się wtedy upublicznić pełny raport na swojej stronie. Dokument liczy ponad siedemdziesiąt stron i zawiera zarówno analizę historyczną składek, jak i prognozy na kolejne dekady. Od tamtej pory minęło ponad rok, a podstawowe mechanizmy opisane w raporcie nadal obowiązują.

Co dokładnie ujawnił dokument – liczby, które trudno zignorować

Na koniec 2023 roku ubezpieczeniu zdrowotnemu podlegało średnio 2,25 miliona samozatrudnionych miesięcznie. Spośród nich aż 1,64 miliona opłacało składki wyłącznie za siebie – nie zgłaszało żadnych współpracowników ani pracowników. To jeden z najwyższych odsetków w Unii Europejskiej.

Najważniejsza statystyka brzmi jednak inaczej: 99,18 procent osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą deklarowało minimalną podstawę wymiaru składek społecznych. Tylko ułamek promila decydował się na wyższą kwotę. Jednocześnie średni dochód samozatrudnionego w badanym okresie był wyraźnie wyższy niż podstawa składek pracownika etatowego – różnica sięgała nawet 50 procent.

99,18 procent samozatrudnionych świadomie wybiera najniższą możliwą podstawę, mimo że statystycznie zarabia więcej niż przeciętny pracownik na etacie.

Raport porównuje też pokrycie wydatków Funduszu Chorobowego. Składki samozatrudnionych pokrywały te wydatki w znacznie mniejszym stopniu niż składki pracowników – różnica sięgała kilkudziesięciu punktów procentowych w niektórych latach. Ulgi wprowadzone po 2018 roku (ulga na start, mały ZUS, mały ZUS plus) trafiły przede wszystkim do osób niezatrudniających nikogo innego – ponad 86-92 procent beneficjentów ulg to solo-przedsiębiorcy.

Jak działa emerytura z ZUS dla osoby na działalności gospodarczej

Od reformy z 1999 roku polski system opiera się na zdefiniowanej składce. Pieniądze trafiają na indywidualne konto w ZUS, podlegają waloryzacji (kwartalnej i rocznej) oraz trafiają częściowo na subkonto. Na koniec kapitał dzieli się przez tzw. dzielnik emerytalny – liczbę miesięcy dalszego trwania życia według tablic GUS, odpowiednią dla wieku i płci osoby przechodzącej na emeryturę.

Im niższa podstawa przez lata aktywności, tym mniejszy zgromadzony kapitał. Osoby, które korzystały z ulg obniżających podstawę przez kilka lat, mają dodatkowo uszczuplony staż składkowy lub niższy kapitał. W praktyce oznacza to, że nawet po 30–35 latach prowadzenia firmy wiele osób nie osiąga poziomu, przy którym emerytura z ZUS przekracza kwotę minimalną. W takim przypadku państwo dopłaca różnicę – pod warunkiem, że spełniony jest minimalny staż ubezpieczeniowy (20 lat dla kobiet, 25 lat dla mężczyzn).

W 2026 roku najniższa emerytura wynosi 1978,49 zł brutto od marca (po odliczeniu składki zdrowotnej zostaje około 1800 zł netto). To kwota, poniżej której wielu samozatrudnionych może spaść, jeśli przez dekady opłacało składki od minimalnej podstawy.

Symulacje z raportu – emerytura po dekadach minimalnych składek

Autorzy przeprowadzili symulacje dla osób aktywnych zawodowo po 1998 roku. W wariantach bez ulg, przy 30–35 latach opłacania minimalnych składek, zgromadzony kapitał często nie wystarczał na osiągnięcie emerytury minimalnej. W wariantach z ulgami sytuacja wyglądała jeszcze gorzej – niższa podstawa przez kilka lat oraz ewentualne przerwy w opłacaniu składek społecznych zmniejszały zarówno kapitał, jak i okres składkowy potrzebny do gwarancji minimalnego świadczenia.

Kobiety w próbie osiągały średnio o 40 procent niższe dochody niż mężczyźni. Do tego dochodzi różnica pięciu lat w wieku emerytalnym – 60 lat dla kobiet wobec 65 lat dla mężczyzn. Ta różnica wieku przekłada się na kilkadziesiąt procent niższe świadczenie, ponieważ dzielnik emerytalny jest dłuższy, a zgromadzony kapitał mniejszy. Wiele kobiet ratuje się emeryturą minimalną, ale tylko wtedy, gdy uzbierają wymagany staż.

Dlaczego tak wielu przedsiębiorców wybiera najniższe składki

Wysokość składek społecznych przy standardowej działalności w 2026 roku wynosi ponad 1920 zł miesięcznie (przy podstawie 5652 zł), do czego dochodzi składka zdrowotna minimum 432,54 zł. Dla małych firm, zwłaszcza na początku działalności lub w branżach o nieregularnych przychodach, taka kwota stanowi istotną część kosztów. Ulgi – ulga na start przez sześć miesięcy, preferencyjny ZUS przez 24 miesiące oraz mały ZUS plus przez maksymalnie 36 miesięcy w ciągu 60 miesięcy – obniżają obciążenie, ale jednocześnie ograniczają budowanie kapitału emerytalnego.

Wielu przedsiębiorców traktuje działalność jako sposób na optymalizację obciążeń w porównaniu z etatem. Część z nich łączy JDG z umową o pracę, co pozwala ograniczyć składki społeczne z działalności. Inni po prostu nie myślą o emeryturze w perspektywie trzydziestu lat – bieżące koszty i inwestycje w rozwój firmy wydają się pilniejsze. Raport pokazuje jednak, że taka strategia ma długoterminowe konsekwencje systemowe.

Kobiety na działalności – dlaczego luka emerytalna jest tu szczególnie dotkliwa

Kobiety prowadzące działalność gospodarczą są w podwójnie trudnej sytuacji: zarabiają średnio znacznie mniej niż mężczyźni na podobnych stanowiskach i przechodzą na emeryturę pięć lat wcześniej, co mocno obniża wysokość świadczenia.

Przerwy związane z macierzyństwem i opieką nad dziećmi dodatkowo zmniejszają okres składkowy. Jeśli w tym czasie nie opłaca się dobrowolnej składki chorobowej, nie ma prawa do zasiłku macierzyńskiego liczonego od wyższej podstawy. Raport podkreśla, że różnica w dochodach w badanej próbie sięgała 40 procent, a efekt wcześniejszego przejścia na emeryturę potęguje tę lukę o kolejne kilkadziesiąt procent. Wiele kobiet kończy więc z emeryturą minimalną lub blisko niej, mimo że przez lata prowadziły własne firmy.

Skutki dla budżetu państwa – kto w końcu dopłaci

Niskie składki samozatrudnionych oznaczają mniejsze wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jednocześnie rosnąca liczba osób z bardzo niskimi emeryturami wymusza dopłaty z budżetu państwa do poziomu minimalnego świadczenia. Raport wskazuje, że w symulacjach dopłaty te sięgały nawet 47–56 procent wysokości świadczenia w niektórych wariantach dla kobiet korzystających z ulg. W skali całego systemu chodzi o miliardy złotych w perspektywie najbliższych dekad.

Polska należy do krajów UE z najwyższym odsetkiem samozatrudnionych, ale nie jest liderem innowacyjności. W krajach o wysokim poziomie innowacji samozatrudnienie jest zwykle niższe lub lepiej powiązane z rzeczywistymi dochodami. Model niemiecki, w którym ubezpieczenie emerytalne samozatrudnionych jest w dużej mierze dobrowolne, pokazuje rosnące ryzyko ubóstwa na starość w tej grupie – ponad trzy czwarte solo-samozatrudnionych w Niemczech nie oszczędza dodatkowo na emeryturę.

Ulgi ZUS w 2026 roku – aktualne zasady i ich wpływ na przyszłą emeryturę

W 2026 roku przedsiębiorca może korzystać z:

  • ulgi na start przez 6 pełnych miesięcy (brak składek społecznych),
  • preferencyjnego ZUS przez 24 miesiące (podstawa nie niższa niż 30 procent minimalnego wynagrodzenia, czyli 1441,80 zł),
  • małego ZUS plus przez maksymalnie 36 miesięcy w ciągu 60 miesięcy (podstawa uzależniona od przychodu z poprzedniego roku, pod warunkiem że nie przekroczył 120 000 zł).

Ulgi obniżają bieżące koszty, ale równocześnie zmniejszają kapitał gromadzony na koncie emerytalnym. Osoby, które przez kilka lat korzystają z obniżonej podstawy, później mają niższe prognozy świadczenia. Dodatkowo długie korzystanie z ulg może utrudnić uzbieranie wymaganego stażu do emerytury minimalnej.

Co możesz zrobić już dziś, żeby nie wpaść w emerytalną pułapkę

Regularnie loguj się na Platformę Usług Elektronicznych ZUS i sprawdzaj prognozę emerytury – narzędzie pokazuje szacunkową wysokość świadczenia przy różnych scenariuszach. Jeśli Twoje dochody są stabilne i wysokie, rozważ podniesienie podstawy wymiaru składek – im wcześniej zaczniesz, tym większy efekt da waloryzacja kapitału.

Dodatkowe filary pomagają wyrównać lukę. IKZE pozwala odliczyć wpłaty od podstawy opodatkowania, IKE zwalnia z podatku od zysków kapitałowych po 60. roku życia. Programy Pracowniczych Planów Kapitałowych, jeśli Twoja firma je oferuje, dają dopłaty od pracodawcy i państwa. Część przedsiębiorców inwestuje w nieruchomości na wynajem lub buduje portfel ETF-ów i akcji – dywersyfikacja poza systemem ZUS staje się coraz ważniejsza.

Pamiętaj też o dobrowolnej składce chorobowej – daje prawo do zasiłku macierzyńskiego i chorobowego liczonego od zadeklarowanej podstawy. Dla kobiet planujących dzieci to często kluczowa decyzja wpływająca na późniejszy kapitał emerytalny.

Możliwe kierunki zmian i stan na 2026 rok

Raport sugeruje kilka kierunków reform: powiązanie składek z rzeczywistym dochodem zamiast zadeklarowanej podstawy (jak w większości krajów UE), uproszczenie zasad ulg, ewentualne wydłużenie wieku emerytalnego kobiet oraz wprowadzenie minimalnej podstawy na poziomie wyższym niż obecne 30 procent minimalnego wynagrodzenia. Na razie, w połowie 2026 roku, nie wprowadzono fundamentalnych zmian w tym zakresie. Problem niskich emerytur samozatrudnionych pozostaje nierozwiązany i będzie narastał wraz z demograficznym starzeniem się społeczeństwa.

W 2026 roku minimalna podstawa wymiaru składek społecznych dla standardowej działalności wynosi 5652 zł, a pełne składki społeczne przekraczają 1920 zł miesięcznie. Warto traktować te kwoty nie tylko jako koszt bieżący, ale jako inwestycję w bezpieczeństwo finansowe za dwadzieścia czy trzydzieści lat. System nie jest idealny, ale decyzje podejmowane dzisiaj bezpośrednio kształtują wysokość przyszłego świadczenia – niezależnie od tego, czy raport pozostanie jedynym tak szczegółowym dokumentem na ten temat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *